Szczypta tego, trochę tamtego, kilka kropli czegoś jeszcze innego – przepis na obezwładniający zapach powinien zawierać w sobie nutę jednej z tajemniczych, egzotycznych, upajających przypraw. Te same składniki, które zadziałają na nas w jedzeniu, mogą równie dobrze być elementem niezwykłych perfum.
Przyprawy, które pojawiają się w zapachach są o tyle ciekawymi afrodyzjakami, że przede wszystkim oddziałują także na inny zmysł – smaku, co oznacza, że są tajną bronią w kuchni.
Charakterystyczna, interesująca, ale i smaczna bazylia, słodkawo-korzenna gałka muszkatołowa, czy rozgrzewający i bardzo seksowny imbir to zaledwie kilka przypraw afrodyzjakowych, które mogą omamić nasze zmysły zarówno w jedzeniu, jak i w perfumach.
Szczególnie oszałamiający jest cynamon – przyprawa uwielbiana przez kucharzy, zwłaszcza kucharzy amatorów, którzy używają go przy uwodzeniu płci przeciwnej. Cynamon jest bardzo starą przyprawą, której prawdopodobnie używano już 3 tysiące lat przed naszą erą. Drzewo cynamonowe oryginalnie pochodzi z Cejlonu, teraz uprawia się je głównie w klimacie wilgotnym, subtropikalnym. Cynamon ma zastosowanie w kuchni, w przemyśle perfumeryjnym, a także ma właściwości odkażające.
Aromat tej przyprawy, którą najczęściej oglądamy pod postacią sproszkowaną w kolorze brązowo-rdzawym, to mieszanka ostro-słodka, orientalna. Cynamon wyczuwamy w damskich zapachach – Vivienne Westwood Boudoir (zapach ten wspomaga wanilia i tytoń), Christian Dior Hypnotic Poison Elixir (z dodatkiem ziela angielskiego i gorzkich migdałów) czy Mexx XX Nice (cynamon występuje tam w towarzystwie owoców – moreli, limonki czy czarnej porzeczki). Często jego nuta wzbogaca męskie perfumy – Jean Paul Gaultier Le Male (z dodatkiem mięty), Hugo Boss Soul (plus lawenda i anyż) lub Givenchy Monsieur (z pieprzem).
Wysuszone pąki kwiatowe – goździki, które tak cudownie urozmaicają smak grzanego wina, mają egzotyczne pochodzenie. Najczęściej spotykamy goździki pochodzące z Tanzanii, Indonezji czy Madagaskaru. Uprawia się je również na południu Francji.
Ich zapach jest intensywny, ciepły, czasem pikantny. Nutę goździków spotkamy w damskich perfumach – Chanel Coco (gdzie pobrzmiewa też kolendra, ambra czy róża) czy Bruno Banani Time To Play (w towarzystwie kokosu, konwalii i frezji). W męskich zapachach goździki pojawią się np. w YSL Rive Gauche Pour Homme (z lawendą i anyżem) i Davidoff Silver Shadow Pure Blend (z cedrem i szafranem).
Kardamon należy do rodziny imbirowatych – występuje w Azji i Ameryce Środkowej. Jako składnik perfum stosowany był już w starożytnym Egipcie. O kardamonie mówi się “królowa przypraw”, ponieważ to jedna z najdroższych przypraw świata (obok szafranu).
Charakteryzuje się nutą kamforową, mocną i gorzkawą. Doskonale wkomponowuje się w takie zapachy jak – Prada Tendre (w połączeniu z liśćmi herbaty czy indyjskim jaśminem), Burberry The Beat (z czerwonym pieprzem i bergamotką), Bulgari Pour Femme (z dodatkiem bułgarskiej róży i zielonej herbaty). Męskie perfumy z nutą kardamonu to m.in. Versace Man (szafran i kardamon!), Carolina Herrera 212 Sexy Men (z pieprzem) i Giorgio Armani Attitude (także kawa i paczula).
Afrodyzjak potrafi kryć się pod postacią owocu, drzewa, substancji i przyprawy. Każdego z nas hipnotyzuje, odpręża, pociąga inna nuta – pikantna i intensywna, świeża i rześka lub delikatna i ulotna jak podmuch wiatru. Czasem wystarczy jeden wdech, by poczuć się lepiej, uśmiechnąć się, a może nawet się zakochać…





