Dzisiaj jest: wtorek, 22. maja 2012

Nasze serwisysingielwpodrozy.plmieszkaniadlasingli.pl

Przyjeciel„(…)Jeśli mnie oswoisz będziemy potrzebni jeden drugiemu.”
Antoine de Saint-Exupéry „Mały Książę”

Przyszły na świat, tego samego dnia, o tej samej porze. Bliźniaczki, tyle że dwujajowe. Jedna ma na imię Miłość, a druga Przyjaźń. Niby są podobne, jednak różnią się trochę. Miłość, to uczucie głębokie, występujące w parze z pożądaniem. Natomiast przyjaźń to wzajemna serdeczność, życzliwość. Są podobne do siebie, ba, nawet bardzo. Jest jednak między nimi pewna zasadnicza różnica, którą idealnie ujął Tadeusz Kotarbiński:” Miłość to dwie dusze w jednym ciele, przyjaźń – to jedna dusza w dwóch ciałach.” I chodzą te dwie siostry po świecie… Każdy ma okazję je spotkać, trafić na nie. Bywa to jednak trudne. Dlaczego? Bo wielu się pod nie podszywa.

Zauważmy jednak, że częściej marzymy o „M” odsuwając na drugi plan jej serdeczną siostrę. A to ona przecież trwa, gdy wygaśnie namiętność w związku, ale i podsuwa nam bratnią duszę, gdy świat nam się na głowę wali.

Kim jest prawdziwy przyjaciel? Jaka powinna być prawdziwa przyjaciółka? Kiedy przyjaźń przychodzi? Czy prawdziwa przyjaźń ma swój koniec?

Nieodgadniona jest ta przyjaźń, intrygująca.

Przyjaźń, tak jak jej siostra, potrafi przyjść znienacka. Zacząć się niespodziewanie na szkolnym boisku, w szkolnej ławce, w holu uniwersytetu, w pracy bądź na przystanku autobusowym. Przyjaźń może się kierować podobieństwami – jest wtedy radosna, ale może również przyciągać ku sobie dwa indywidua – wtedy bywa ciekawa. Nieodgadniona jest ta przyjaźń, intrygująca.

Ale kim jest prawdziwy przyjaciel? Jakie powinien mieć cechy?

Kiedy przestajesz widzieć sens, on pomoże Ci go znaleźć.

Przyjaciel to osoba, która akceptuje Cię jako człowieka, choć nie zawsze się zgadza z Twoimi decyzjami. Potrafi poddać krytyce Twoje zdanie, nie raniąc przy tym wyznawanych ideałów. Nie zawsze rozumie to, co robisz, ale wierzy, że jeśli podjąłeś taką decyzję, jest ona słuszna, bo jest Twoja. Bo przyjaciel to człowiek, który w Ciebie wierzy, motywuje i wspiera w dążeniu ku wyznaczonym celom. A gdy go osiągniesz mówi: ”Jestem z Ciebie dumny”. Z przyjacielem można płakać, wpadać w zachwyt, tarzać się ze śmiechu i milczeć bez zakłopotania. Ten przyjaciel, ten prawdziwy, wytłumaczy Ci świat, którego nie rozumiesz, przełoży na Twoje, pomoże opanować materiał, który wydaje Ci się nie do przyswojenia. To on będzie stał za Tobą murem, gdy inni będą chcieli Cię zlinczować. A kiedy powiesz: ”Nie daję już rady”, usłyszysz: „My to drużyna. My zawsze damy radę”. Kiedy przestajesz widzieć sens, on pomoże Ci go znaleźć. Kiedy spadasz, on Cię łapie i ciągnie ku górze, ku sobie.

Nie zawsze musi być blisko, nie zawsze blisko może być, ale jaką potężną siłę daje świadomość, że go posiadasz. Twój druh nie podporządkowuje życia pod Ciebie i tego samego również nie wymaga. Bo prawdziwi przyjaciele to dwa różne światy, które pozwalają się sobie przeplatać. Prawdziwi przyjaciele nie składają broni, gdy wojna toczy się o ich znajomość. Nie wypierają się siebie. Nie wykorzystują swoich słabości .Nie unikają trudnych tematów. Nie obrażają się za wypowiedzianą prawdę, bo wiedzą, że chodzi o ich dobro. Prawdziwi przyjaciele piorą sobie sumienia, ale i je uspokajają.

Proszę więc o wybaczenie św. Pawła, ale wydaje mi się że podobnie jak miłość: “Przyjaźń cierpliwa jest, łaskawa jest. Przyjaźń nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą(…)”

Przyjaźń to głośno wypowiedziane bez obaw myśli.

Przyjaźń to głośno wypowiedziane bez obaw myśli. To wiedza o drugim człowieku pomimo której nadal go lubimy. To tęsknota czysta, za rozmową, za akceptacją, za niewymuszonym byciem. Niewielu ludziom zdarza się prawdziwa miłość i niewielu spotyka prawdziwego Przyjaciela. Bo te siostry bliźniacze, tak podobne, wymagają ciężkiej pracy, czasu, oswojenia. W miłości i przyjaźni nie ma skrótów, nie można iść na łatwiznę.

Czy prawdziwa przyjaźń zatem się kończy?

”Przyjaźń, która się kończy, tak naprawdę nigdy się nie zaczęła..”
Publiusz Syrus

Autor: Zuzanna Kołodziej

Zuzanna Kołodziej - roześmiany, roztrzepany, rozczochrany pedagog. Dyslektyk z pasją dziennikarską. Wielbicielka serialu M.A.S.H., od lat zakochana w Radarze. W głowie wolna amerykanka, w żyłach - sarkazm i kofeina. Mentalnie - jak Bośnia i Hercegowina. Napędzana marzeniami, sprowadzana na ziemie ich realizacją.

Ale czad(t)!

Ale czad(t)!

Maciek jest od blisko roku singlem. Ale ma ochotę na zmianę tego stanu. Chciałby poznać miłą, interesującą kobietę. Tylko jak to zrobić? Po kilkuletnim związku wyszedł z wprawy w podrywaniu kobiet i chodzeniu na randki. Znalazł więc pozornie najprostszy sposób na poznanie jakiejś kobiety. Każdego wieczoru wchodzi na czat i rozmawia z kilkoma kobietami. Z [...]

Jestem panią swojego losu (?)

Jestem panią swojego losu (?)

Nie potrafię żyć w związku. Nigdy się nie ożenię. Mimo najszczerszych chęci czuję, że moja sztuczna fasada zaczyna pękać. Gdy patrzę wstecz na moje marne życie i te wszystkie kobiety, ciągle myślę o tym, ile one dla mnie zrobiły i jak niewiele ja zrobiłem dla nich. One o mnie dbały, troszczyły się, a ja odpłaciłem [...]

Kobiety tragiczne

Kobiety tragiczne

Ostatnio byłam w kinie na takiej sobie amerykańskiej komedyjce: gwiazdy i gwiazdeczki, banalna fabuła, mdły happy end – hollywoodzki standard. Ale w tym morzu nijakości, przed którym ratować mogło jedynie chrupanie popcornu i siorbanie Coli (głośno, żeby nie być gorszym od reszty widowni), pojawiła się jedna ważna kwestia: kobiety i ich pociąg do katastrof. Jeden [...]