Dzisiaj jest: wtorek, 22. maja 2012

Nasze serwisysingielwpodrozy.plmieszkaniadlasingli.pl

Chociaż jesień w tym roku jest nieprawdopodobnie ciepła (chyba najstarsi Indianie nie pamiętają, żeby 1 listopada było 17 stopni!), z taką samą intensywnością odczuwam skutki końca lata i nadchodzącej zimy. Jestem jak przetrącona. Jest mi zimno, częściej dokucza mi ból głowy, mogłabym spać, kiedykolwiek przyłożę głowę do poduszki, bez względu na porę dnia…

Wybrałam się dzisiaj na długi spacer. Niezwykle przyjemnie jest chodzić po swoim mieście jak zagubiony turysta, przyglądać się dobrze znanym miejscom, jakby widziało się je po raz pierwszy. Pozwala to na nowo zachwycić się ciasną, brukowaną uliczką, którą przejeżdżam co pewien czas w pośpiechu nie mając czasu zatrzymać się przy nie zwykłej urody kamieniczce z piaskowym portalem z XVI wieku. Kiedy tak bez pośpiechu przechadzam się uliczkami, które pamiętają burzliwą historię mojego miasta, zastanawiam się, kto chodził po nich przede mną – 100, 200, 300 lat temu? Jakie było wtedy moje piękne miasto? Uświadamiam sobie, że te uliczki były każdego dnia niemymi świadkami przeróżnych zdarzeń – wyznań miłości, powitań, pożegnań, wzruszeń i rozpaczy. Kiedy w nocy zapada cisza, warto się w nią wsłuchać na moment. Kto wie, jakie tajemnice skrywają te stare kamienice?

A może i w moim mieście jest taki zaułek, w którym o północy zatrzymuje się tajemniczy automobil, który zabiera przechodniów w podróż do przeszłości, tak jak w ostatnim filmie Woody Allena? Z ogromną przyjemnością wybrałabym się na jedną noc w lata 20 – czas charlestona, tanga, absyntu, długich sukni, smokingów, wytwornych pań i eleganckich mężczyzn. Wybrałabym się do jednej z najlepszych kawiarni , piłabym kawę i przyglądała się ludziom, słuchałabym o czym rozmawiają, a potem poszłabym potańczyć. Tylko czy po takiej nocy miałabym jeszcze ochotę wracać do współczesności? Myślę, że tak. Choćby po to, aby opowiedzieć o tym, co tam zobaczyłam i przeżyłam. A przede wszystkim o tym, kogo tam spotkałam. Taka podróż byłaby pewnie fascynująca. Chyba wybiorę się jutro w poszukiwaniu tego zaułku. Kto wie, co tam na mnie czeka?

Autor: Kasia Adamowicz

dyrektor zarządzająca, redaktor naczelna portali: polowki.pl, singielwpodrozy.pl, mieszkaniadlasingli.pl Wrocławianka, zakochana w swoim mieście do szaleństwa. Wymyśliła i założyła w 2005 roku Klub Singla Połówki Pomarańczy, a po trzech latach, jakby tego było mało, postanowiła stworzyć pierwszy w Polsce nierandkowy portal dla singli. Praca jest przede wszystkim jej wielką pasją. Poświęca jej mnóstwo czasu czerpiąc z tego przyjemność i satysfakcję. To dzięki jej pracy i nieustannemu lobbowaniu, w Polsce w końcu można być singlem i co ważniejsze, można się do tego otwarcie przyznać. Zawodowo - profesjonalna do bólu, a przy okazji ciepła, serdeczna, otwarta. A w życiu prywatnym - szalona, niepokorna 38-latka. Jej pasje to podróże (te dalekie i te bliskie), muzyka (od 20 lat wierna fanka The Cure!), film (ze skłonnością do kina europejskiego), fotografia. Uwielbia szybką jazdę samochodem. Jej dewiza życiowa: Życie jest zbyt krótkie, aby robić tylko to, co jest konieczne.

Połówki Pomarańczy

Jutrzejszy Nowy Rok

Jutrzejszy Nowy Rok

Naukowcy twierdzą, że większość z nas nie potrafi wychylić nosa spoza przeszłości. Jeśli to prawda, to dziwi fakt urozmaicania sobie życia postanowieniami, które z Nowym Rokiem popełniamy masowo. Nawet ja, ta którą deprymuje czekanie z rzucaniem palenia na sygnał dany przez wystrzeliwane w Sylwestra fajerwerki, łapię się na tym, że bliżej stycznia kołacze mi się [...]

Eldorado?

Eldorado?

Praca w reklamie, to dopiero człowieka może wypompować. Po całodziennych zmaganiach ze swoją opuchniętą wyobraźnią i zbolałą już kreatywnością, usiadłam w kafejce. Najbliższej. Bo sił na zapuszczanie się w miasto jakoś mi zabrakło. I jak zwykle bezczelnie przyglądam się ludziom. A co mi tam. Jestem zmęczona i wszystko mi wolno. Patrzę na nich i zastanawiam [...]

W mroźny wieczór

W mroźny wieczór

Sobotni wieczór, wrocławski Plac Solny. Wchodzę na niego z Rynku i słyszę znajome dźwięki gitary elektrycznej. Rozglądam się pewna, że dobiegają one z głośników z jednego z klubów, który się tam znajduje. Kiedy dochodzę na róg ulicy Kiełbaśniczej, staję twarzą w twarz z mężczyzną, który nie zważając na 15-stopniowy mróz gra na gitarze… Ludziom najwyraźniej [...]

Kulturalna zazdrość

Kulturalna zazdrość

Wrocław został Europejską Stolicą Kultury 2016. Jako wrocławianka i lokalna patriotka nie mogę nie kryć ogromnej radości i dumy z tego powodu. Mogę jedynie krzyknąć: Yes, we can! Niestety nie wszyscy podzielają moją radość i nie mam tu na myśli bynajmniej mieszkańców mojego miasta. Po ogłoszeniu jednogłośnego werdyktu 13-osobowego jury w Internecie rozpętała się prawdziwa [...]