Dzisiaj jest: wtorek, 22. maja 2012

Nasze serwisysingielwpodrozy.plmieszkaniadlasingli.pl

11

Pogoda rozpieszcza nas tej jesieni. Słońce wciąż pięknie świeci, zaglądając każdego poranka przez okno, kiedy zaczynam dzień parząc w kuchni filiżankę ulubionej herbaty.

Ale czas biegnie szybciej, niż tego chcemy i mamy już listopad. Za kilka dni zaczną się nocne przymrozki, które obedrą drzewa z kolorowych liści, zostawiając na nich smutek i tęsknotę za wiosną. Spacerując po parku lubię przysiąść chociaż na chwilę na ławce. Korzystam z ostatnich chwil słońca, chcąc je zatrzymać jak najdłużej w pamięci. Oddycham głęboko, zamykam oczy i słucham ukochanych dźwięków płynących ze słuchawek. Każda pora roku, każde wydarzenie kojarzy mi się z muzyką, z jakąś płytą, piosenką. A każdy dźwięk przypomina mi chwile, które minęły bezpowrotnie zostawiając po sobie muzyczny ślad w mojej pamięci…

Jesień to czas koncertów, tych szczególnych, wyjątkowych, nostalgicznych. To czas muzyki słuchanej wieczorami, kiedy za oknem leje deszcz. To czas nowych płyt, ale również muzycznych wspomnień, powrotów do dawno zapomnianych, schowanych w szafkach dźwięków. Z rozkoszą rozsiadam się na kanapie z kubkiem gorącej herbaty z sokiem malinowym i słucham. To mój czas.

Ale jesień to również czas spotkań. Z przyjaciółmi, dla których latem miałam mniej czasu, bo wciąż było coś do załatwienia. Z przyjaciółmi, którzy latem byli zajęci innymi sprawami. Teraz, kiedy o 17 jest ciemno, wieczory stają się niezwykle długie, fundując nam cudownie więcej wolnego czasu.

Moi przyjaciele mieszkają w różnych miastach, wygnani tam przez życie, firmy, którym oddali się bez reszty, albo życiowe wybory. Spotkania z nimi to podróże. Podróże, które kocham, do których za każdym razem starannie się przygotowuję. Kupuję im swoje ulubione płyty, książki, filmy, aby w czasie rozłąki mieli u siebie część mnie. Podróż to doskonały czas do słuchania muzyki. Przemierzając samochodem polskie drogi rzadko słucham radia chyba, że jadę długo. Wtedy lubię, kiedy ktoś do mnie mówi. A najlepiej, kiedy ten ktoś serwuje mi przy okazji swoje, a i moje, ukochane dźwięki. Wtedy to jakby spotkanie z nowym przyjacielem, który czuje jak ja. A kiedy nie mówi i nie czuje, wyciągam ze schowka kolejne płyty, starannie wybrane na tę okazję i zanurzam się w mrokach wieczoru i dźwiękach. Jesienią słucham jazzu. Jazz jest bardzo jesienny. Jesienne podróże w deszczu to przede wszystkim trąbka. To Tomasz Stańko albo Chris Botti. A jeśli Chris Botti, to również Sting. Mój ukochany Sting, który pozwala się zatrzymać, spojrzeć w siebie, nabrać w dłonie nową porcję nadziei i optymizmu, siły na czekanie na kolejną wiosnę. Chociaż wszystko jest tak kruche…

Autor: Kasia Adamowicz

dyrektor zarządzająca, redaktor naczelna portali: polowki.pl, singielwpodrozy.pl, mieszkaniadlasingli.pl Wrocławianka, zakochana w swoim mieście do szaleństwa. Wymyśliła i założyła w 2005 roku Klub Singla Połówki Pomarańczy, a po trzech latach, jakby tego było mało, postanowiła stworzyć pierwszy w Polsce nierandkowy portal dla singli. Praca jest przede wszystkim jej wielką pasją. Poświęca jej mnóstwo czasu czerpiąc z tego przyjemność i satysfakcję. To dzięki jej pracy i nieustannemu lobbowaniu, w Polsce w końcu można być singlem i co ważniejsze, można się do tego otwarcie przyznać. Zawodowo - profesjonalna do bólu, a przy okazji ciepła, serdeczna, otwarta. A w życiu prywatnym - szalona, niepokorna 38-latka. Jej pasje to podróże (te dalekie i te bliskie), muzyka (od 20 lat wierna fanka The Cure!), film (ze skłonnością do kina europejskiego), fotografia. Uwielbia szybką jazdę samochodem. Jej dewiza życiowa: Życie jest zbyt krótkie, aby robić tylko to, co jest konieczne.

Połówki Pomarańczy

Kulturalna zazdrość

Kulturalna zazdrość

Wrocław został Europejską Stolicą Kultury 2016. Jako wrocławianka i lokalna patriotka nie mogę nie kryć ogromnej radości i dumy z tego powodu. Mogę jedynie krzyknąć: Yes, we can! Niestety nie wszyscy podzielają moją radość i nie mam tu na myśli bynajmniej mieszkańców mojego miasta. Po ogłoszeniu jednogłośnego werdyktu 13-osobowego jury w Internecie rozpętała się prawdziwa [...]

W moich snach wciąż Warszawa…

W moich snach wciąż Warszawa…

Ktoś kiedyś powiedział, że życie ludzkie jest jedną, niekończącą się podróżą. Moja podróż miała zdecydowanie za dużo przesiadek. Zbyt często zmieniałem kierunek jazdy i pociąg. W pewnym momencie wędrówka bez celu, dla samego wędrowania, przestała mnie bawić… Przez całe życie szukałem swojego własnego mikrokosmosu, małej Ojczyzny, miejsca, które mógłbym nazywać domem. Mieszkałem na Florydzie, w [...]

Przyjaciółki w każdym mieście

Przyjaciółki w każdym mieście

Reguły są jasne jak w grze w chińczyka. Jedna za wszystkie, wszystkie za jedną. Nieważne gdzie, nieważne jak i czym się je – smakuje tak samo. Tradycyjna jak pomidorówka z makaronem, czasem surowa jak sushi. Wybuchowa jak guma balonowa. Spontaniczna jak kebab o północy. Codzienna jak chleb. Niepowtarzalna jak szarlotka mamy. Zgrana jak kawa 3 [...]

Na drugą stronę…

Na drugą stronę…

Ostatnio dużo myślę o śmierci. I wcale nie chciałam o tym pisać, ale czuję, że coś wewnątrz nie da mi spokoju, dopóki nie wyrzucę z siebie tych wszystkich pytań. A może potrzebuję, żeby ktoś pomógł mi zrozumieć to, co wymyka się rozumieniu… Parę dni temu dowiedziałam się, że zmarła dziewczyna z mojego roku ze studiów. [...]