Paradoks Skandynawii polega na tym, iż mimo, że jest to chyba jeden z najbogatszych regionów w Europie, to jednocześnie ma jeden z najwyższych odsetek samobójstw wśród mieszkańców Starego Kontynentu. Nawet pojawił się termin „skandynawskiej depresji”…
W 1997 roku dwudziestoczteroletni Daniel z Oslo, jak co dzień zasiadł przed komputerem, aby przeglądać strony WWW. Tym razem szukał jednak konkretnej rzeczy, a raczej konkretnej osoby – Daniel poszukiwał bowiem poprzez czat „wspólniczki”, z którą wkrótce będzie mógł popełnić samobójstwo… W ten oto sposób poznał siedemnastolatkę z austriackiego miasteczka Steyr – Evę. Po ustaleniu dokładnych szczegółów oboje wybrali czas oraz miejsce swojej ostatniej wędrówki – ferie zimowe i norweski fiord Lyse – szalenie dekadencki oraz bardzo malowniczy, zwłaszcza o tej porze roku… Tam, po trzech dniach rozmów i pożegnań nagrywanych kamerą, oboje zdecydowali się skoczyć z sześciuset metrowej skały Preikestolen, pozostawiając po sobie nagrania video… Kilka dni później ich ciała zostały odnalezione…. Taksówkarz, który ich podwoził, a który widział ich, jako ostatni, twierdził, że nie zamienili oni ze sobą ani jednego słowa w taksówce.
Niestety ta historia zdarzyła się naprawdę. Igor Bauersima przeczytawszy ją w „Der Spiegel”, postanowił na jej podstawie napisać sztukę teatralną. W ten oto sposób Bauersima stworzył genialny, przetłumaczony na dwadzieścia języków dramat: „norway.today”, który również w Polsce wystawiany był na scenach wielu teatrów. Wśród nich chyba najlepszy i najsłynniejszy był spektakl w reżyserii Piotra Łazarkiewicza z Rafałem Mohrem oraz Marią Seweryn w rolach głównych.
Co jest takiego w tej sztuce, że osiągnęła tak oszałamiający sukces w niemal całej Europie? Chyba to, że wydarzyła się naprawdę… Trudno w to uwierzyć, że dwójka młodych ludzi, którzy mają przed sobą całe życie, decyduje się na tak radykalny oraz desperacki czyn, jakim jest samobójstwo. Idziemy do teatru, aby spróbować zrozumieć. Zrozumieć ich, aby zrozumieć, skąd biorą się czaty dla samobójców. Znaleźć odpowiedź na pytania, co Daniel z Evą pozostawili na owych taśmach, i jak wyglądały te trzy ostatnie dni ich życia? O czym rozmawiali? Czy wyjaśnili, dlaczego? DLACZEGO odebrali sobie życie?
W sztuce Łazarkiewicza bohaterowie rozbili namiot nad fiordem i oczekiwali na „odpowiedni moment”. I czekając na niego doświadczyli kilku cudów – widzieli zorzę polarną, rozmawiali ze sobą, jakby znali się od wieków, aż wreszcie zakochali się w sobie. Ich pragnienie odejścia z tego świata powoli zaczęło tracić na sile, stąd Łazarkiewicz postawił na dwuznaczne zakończenie, w której to widz może sam zinterpretować „ich koniec” – czy rzeczywiście zdecydowali się popełnić samobójstwo czy może miłość okazała się silniejsza niż śmierć i oboje postanowili zacząć żyć na nowo? Szkoda, że prawdziwi bohaterowie tego dramatu – Daniel oraz Eva nie mieli takiego wyboru…





