„Sex appeal to nasza broń kobieca. Sex appeal to coś co was podnieca…” Fenomen popularności Moniki Bellucci, wbrew pozorom, nie tkwi tylko w jej magnetycznej, wręcz hipnotyzującej, urodzie. Bellucci 30. września 2010 roku skończy czterdzieści sześć lat, a mimo to wciąż jest uznawana za najseksowniejszą kobietę na świecie. Co zatem sprawia, że od lat i mężczyźni, i kobiety nie mogą oderwać od niej wzroku?
Bellucci, jeszcze w trakcie studiów prawniczych na Uniwersytecie w Perugii, pracowała jako modelka. Była, między innymi, twarzą Dolce & Gabbana, a ostatnio mogliśmy ją oglądać w reklamach Christiana Diora. Po dwóch latach postanowiła rzucić studia i skupić się tylko na karierze modelki. Jednak na castingach bardzo często spotykała się z opinią, że jest „za gruba” na chodzenie po wybiegu. Postanowiła nie uginać się pod presją anorektycznych wzorców i spróbować sił jako aktorka. W 1990 roku pojawiła się taka szansa. Dino Risi zaangażował ją do serialu “Vita Coi Figli”.
Na kolejne role Bellucci nie musiała długo czekać. Zaledwie dwa lata od debiutu dostała małą rolę w „Draculi” Francisa Forda Coppoli. Później było już tylko lepiej. Dzięki roli Nathalie w „Dobermanie” Jana Kounena otrzymała w 1997 roku nominację do Cezara. W 2000 roku zagrała, jak do tej pory, swoją najlepszą rolę w dramacie „Malena” Giuseppe Tornatore, która przyniosła jej uznanie krytyki oraz europejskiej publiczności. Jednak drogę do Hollywood i światowej kariery otworzyła jej rola Persefony w drugiej oraz trzeciej części “Matrixa” braci Wachowskich.
W życiu osobistym Bellucci jest wzorową żoną i matką. Od 2004 roku ze swoim drugim mężem – Vincentem Kasselem tworzą idealne małżeństwo i wychowują śliczną córeczkę – Davę, której imię wywodzi się z sanskrytu i oznacza „Boska”. Monika poznała Vicenta na planie filmu „Apartament” w 1996 roku. Od tego czasu zagrali wspólnie w wielu projektach, w tym w niekomercyjnym, kontrowersyjnym i skandalizującym filmie „Nieodwracalne” Gaspara Noe, gdzie zbudowała całkiem inną niż dotychczas postać grając, między innymi, w bardzo brutalnych scenach gwałtu.
„Moje ciało jest dla mnie bardzo ważne… twarz, ramiona, nogi, oczy… wszystko. Mogę powiedzieć, że używam wszystkiego.”…
Patrząc na Monikę Bellucci na pewno wszystkim nasuwa się jedno pytanie. Jaki jest sekret jej długowiecznej i oszałamiającej urody? Ponoć Bellucci nie przestrzega żadnej diety, je wszystko to, na co ma ochotę, na czele z makaronami oraz innymi tradycyjnymi włoskimi przysmakami. Oczywiście nie pali, rzadko pije alkohol, od lat używa tej samej szminki i cieni do powiek. Więc jak ona to robi? Po prostu jest świadoma swojej kobiecości i doskonale wie, jak podkreślać swój sex appeal. Zresztą, jak sama mówi, „Moje ciało jest dla mnie bardzo ważne… twarz, ramiona, nogi, oczy… wszystko. Mogę powiedzieć, że używam wszystkiego.”…






