Hiszpania, jakiej jeszcze nie znacie. Namiętność, miłość, pasja, jakich osobiście nie doświadczycie. Seks, jakiego nigdy w życiu nie posmakujecie. A wszystko to w filmie, który koniecznie musicie zobaczyć!
Seks, śmierć i corrida – tak w wielkim skrócie można by opisać pierwszy głośny film Pedro Almodovara „Matador” z 1986 roku. Jednak byłoby to krzywdzące uproszczenie. „Tak, jest to najbardziej abstrakcyjny z moich filmów, chociaż mówi o czymś konkretnym, o rozkoszy seksualnej i o śmierci. – przyznaje Almodovar, szybko dodając – „Matador” nie jest też, rzecz jasna, filmem o walce byków. Starałem się ukazać paralelizm między obrzędem corridy i intymnymi relacjami między dwojgiem ludzi, ścisły związek pomiędzy rozkoszą seksualną i śmiercią” – tłumaczy Almodovar.
Reżyser rozpoczął pracę nad tym filmem, bo, jak sam przyznaje, chciał w jakiś sposób oswoić dla siebie samego temat śmierci oraz przemijania. Chciał „uchwycić śmierć”, przejąć nad nią kontrolę. Stąd film rozpoczyna się sceną, gdy główny bohater – tytułowy były matador Diego Motez, onanizuje się oglądając w telewizji sceny brutalnych morderstw. Następnie widzimy Diega wykładającego w szkole dla matadorów. Mówi do swoich uczniów: „Dziś będziemy mówić o sztuce zabijania. Jeśli dobrze walczysz z bykiem, musisz go też dobrze zabić”. Wśród uczniów widzimy Angela Gimeneza (w tej roli Antonio Banderas), ślepo wpatrzonego w Diega. Następnie z sali wykładowej Almodovar przenosi nas na pewien plac. W tle ciągle słyszymy słowa Diega, mówiącego o walce z bykiem na corridzie. Na placu siedzi kobieta, która zaczepia mężczyznę. Idą do jego mieszkania. Kochają się namiętnie. Gdy mężczyzna szczytuje kobieta, niczym matador w byka, wbija mu szpilę wyplecioną z włosów w kark. Mężczyzna umiera, kobieta nie przestaje jednak go dosiadać i doprowadza się do orgazmu … Mija niecałe pięć minut filmu, a Almodovar już zdążył zaszokować sporą większość swoich widzów… No, ale to jest właśnie cały Almodovar.
Dalej jest już tylko ciekawiej. Angel próbuje zgwałcić kochankę Diega – Evę. Sam jednak zgłasza się na policję i tam również przyznaje się do popełnienia kilku brutalnych morderstw. Obrony Angela podejmuje się piękna prawniczka Maria, którą widzowie wcześniej poznali, jako… morderczynię wbijającą w swoich kochanków szpile. Splot ścieżek Marii i Angela nieuchronnie prowadzą ją do Diega, z którym w finale odnajdzie wreszcie to, czego szuka… Śmierć jako orgazm, corrida jako miłość, plus rola młodziutkiego Banderasa, która otworzyła mu drzwi do światowej kariery, tworzą niesamowicie pikantną i namiętną mieszankę wybuchową, którą obowiązkowo trzeba zobaczyć!





