Po sukcesie „Matki” Pudowkin w swoim kolejnym filmie – „Koniec Sankt-Petersburga” z 1927 roku, ponownie podjął temat rewolucji. Pudowkin już przed rozpoczęciem zdjęć powtarzał, że w tym filmie muszą „stawiać na człowieka”, dlatego też miał jasną wizję dotyczącą głównego bohatera – bezimiennego wiejskiego Chłopca.
Pudowkin wybierając aktora do roli Chłopca kierował się nie tylko talentem, doświadczeniem zawodowym kandydatów, ale i również ich powierzchownością. W ten sposób znalazł Iwana Chuvelyova, którego rysy twarzy, spojrzenie, a nawet jego sposób poruszania się, wskazywał na wiejskie pochodzenie, na nędzę oraz beznadziejność rosyjskiej wsi. Iwan Chuvelyov w swojej grze używał niezwykle oszczędnych i powściągliwych środków wyrazów, stąd był tak przekonujący w roli Chłopca, że nawet zarzucano mu zbyt monotonną grę, co oczywiście było nieprawdą, bo to nie gra Chuvelyova była monotonna, tylko postać Chłopca. Chłopca, którego podobnie jak Niłownę w „Matce”, cechuje tu także bezgraniczna naiwność. Dlatego też kiedy odkrywa, że został oszukany, budzi się w nim uśpiona wściekłość, która całkowicie nim zawładnęła. Jednak to nie jest zwykły gniew, ale szaleńcza furia, która będzie musiała w końcu znaleźć ujście…
Film Pudowkina rozpoczyna się wiejską, wręcz sielankową sceną – leniwie nad rzeką obracają się skrzydła wiatraka. Na ekranie czytamy napis: „Penzeńscy, Nowogrodzcy, Twerscy” (chłopi rosyjscy). I na tym kończy się sielanka, kamera przenosi nas na pole, gdzie oglądamy ciężką pracę ubranych w stare, zniszczone łachmany ojca z synem. Nagle przenosimy się do ubogiej wiejskiej chaty, w której kobieta zaczyna rodzić. A zatem pojawia się jeszcze jedna osoba do wykarmienia… nie ma innego wyjścia – najstarszy syn musi iść do pracy do miasta, aby pomóc pozostałej na wsi rodzinie. Jedzie więc do Petersburga, gdzie przebywając w mieszkaniu krajana poprzez splot dziwnych i niezrozumiałych dla niego wydarzeń, Chłopiec nieświadomie zdradził jednego z robotników za co otrzymał jednego rubla. Chcą dalej zarobić idzie z tłumem łamistrajków na opuszczone stanowiska robotnicze. Policja wkracza do domu krajana szukając organizatorów strajku. I w ten sposób Chłopiec trafia w ręce policji, jednak zamiast zesłanie na katorgę, zostaje wcielony jako „ochotnik” do armii, ponieważ właśnie oto rozpoczęła się wojna…
„Koniec Sankt-Petersburga” zrealizowano na dziesiątą rocznicę rewolucji październikowej na zamówienie władz radzieckich. W filmie operator Anatolij Gołownia zastosował niesamowite ujęcia i niezwykłą ekspresyjność kadrów, które wzmacniały rewolucyjne przesłanie filmu. Pudowkin charakteryzując swoje dzieło kilka lat później powiedział: „W pierwszych latach młodej radzieckiej państwowości wszyscy ze szczególnym przejęciem podejmowaliśmy rozległe, syntetyzujące zamysły twórcze. Epicka opowieść o wiejskim chłopcu, którego bieda wypędziła ze wsi i który przybył do stolicy, aby stać się najpierw robotnikiem, a potem żołnierzem, a w końcu gospodarzem tej stolicy – wydawała się Zarchiemu (scenarzyście filmu – przyp. redakcji) i mnie tym właśnie tematem, który mógł wchłonąć całe nasze myśli i emocjonalne poruszenie”…




