Dzisiaj jest: sobota, 19. maja 2012

Nasze serwisysingielwpodrozy.plmieszkaniadlasingli.pl

Muzyka na żywo brzmi zazwyczaj lepiej niż na płycie. Jednak Bartosz Porczyk pomiędzy płytą a sceną dokonuje przeskoku o lata świetlne.

Sprawca na scenie zaskakuje, wzrusza, śmieszy, a przede wszystkim zmusza do myślenia. Idąc na koncert klubowy trafia się de facto na spektakl teatralny przygotowany z niebywałą starannością i dbałością o szczegóły.

Słucham płyty od kilku tygodni w samochodzie. Miałam jak zawsze swoje ulubione kawałki, niektóre, przyznaję, pomijałam, do kilku wracałam wręcz z uporem maniaka. Na koncert szłam z ciekawością i lekkim podnieceniem. Zastanawiałam się, co aktor, który zachwycił mnie swoim spektaklem „Smycz”, pokaże tym razem. Byłam pewna, że nie będzie to zwykłe odśpiewanie utworów z płyty. Wszak Bartosz Porczyk jest aktorem. I to aktorem nieprzeciętnym. Ale to, co zaserwował nam w niedzielny wieczór na kameralnej scenie klubu Puzzle, przyznam, zaskoczyło mnie. I to bardzo.

Płyta jest dobra. Zarówno od strony muzycznej, jak i literackiej. Wyróżnia się na tle wielu innych, których ostatnio miałam okazję słuchać. Jednak nie zakładałam, że będę miała okazję spotkać się twarzą w twarz ze Sprawcą. Sprawcą a zarazem twórcą niebywałej energii, kunsztu i ekspresji. Porczyk zabiera widza w ponadgodzinną podróż po świecie, z którym stykamy się na co dzień, ale mijamy go nie dostrzegając kołtunerii, zakłamania, obłudy, czy problemów, które spychamy na margines życia.

Bartosz jest zwierzęciem scenicznym. Scena wyzwala w nim ogromne pokłady energii, której na płycie jest zdecydowanie mniej. Stanął przed nami artysta chcący przekazać swoje spojrzenie na świat i życie. Wydobył na światło dzienne wszystkie możliwe emocje, zakręcił nimi, rzucił w widza i zniknął ze sceny. Zaserwował wykwintne danie, po którym wciąż czuję niedosyt. Ten spektakl mógłby trwać kilka godzin i nie miałabym dość.

Mogę na koniec rzec tylko jedno – czekam na więcej i więcej. A tym, którzy nie widzieli jeszcze Sprawcy na żywo, zalecam – musicie to zobaczyć. Koniecznie!

Autor: Kasia Adamowicz

dyrektor zarządzająca, redaktor naczelna portali: polowki.pl, singielwpodrozy.pl, mieszkaniadlasingli.pl Wrocławianka, zakochana w swoim mieście do szaleństwa. Wymyśliła i założyła w 2005 roku Klub Singla Połówki Pomarańczy, a po trzech latach, jakby tego było mało, postanowiła stworzyć pierwszy w Polsce nierandkowy portal dla singli. Praca jest przede wszystkim jej wielką pasją. Poświęca jej mnóstwo czasu czerpiąc z tego przyjemność i satysfakcję. To dzięki jej pracy i nieustannemu lobbowaniu, w Polsce w końcu można być singlem i co ważniejsze, można się do tego otwarcie przyznać. Zawodowo - profesjonalna do bólu, a przy okazji ciepła, serdeczna, otwarta. A w życiu prywatnym - szalona, niepokorna 38-latka. Jej pasje to podróże (te dalekie i te bliskie), muzyka (od 20 lat wierna fanka The Cure!), film (ze skłonnością do kina europejskiego), fotografia. Uwielbia szybką jazdę samochodem. Jej dewiza życiowa: Życie jest zbyt krótkie, aby robić tylko to, co jest konieczne.

Połówki Pomarańczy

Porno-Szekspir

Porno-Szekspir

Obnażone ciała, mężczyźni przebrani za kobiety, kobiety udające prostytutki, brutalne gwałty, dzikie orgie, oralne stymulacje, masturbacje i „masujący się” panowie. Wszelakie przekleństwa, wulgaryzmy, mocne epitety, w tym takie słowa, jak: „k…a”, „mineta” czy „robienie loda” dodają niesamowitej ekspresji temu widowisku, dlatego tak często padają z ust aktorów. A wszystko to, wbrew pierwszym, drugim a nawet [...]

Kayah & Royal Quartet – wieczór zadumy…

Kayah & Royal Quartet – wieczór zadumy…

Kiedy otworzyłam dzisiaj rano kalendarz – posmutniałam… Zdałam sobie sprawę, że czeka mnie dziś trudny wieczór. Po 10 dniach niemal całkowitego odcięcia od rzeczywistości wejście w tak dojrzałą muzykę i osobowość muzyczną, jaką jest Kayah nie mogło być łatwe… I nie było. Nie było łatwo nie tylko nam – Kayah też ten koncert przeżywała inaczej, [...]

Wyspa tajemnic

Wyspa tajemnic

Kawał dobrego kina! – to pierwsze słowa, które wypowiedziałam po obejrzeniu „Wyspy tajemnic”. Już prawie wszyscy opuścili salę kinową, a ja siedziałam zamyślona gapiąc się w napisy. No, jak to robi Martin Scorsese, że prawie każdy jego film jest tak „cholernie” dobry? – pytałam siebie. Bo jest tak „cholernie” dobrym reżyserem – odpowiedział głos w [...]

Me Myself & I – bajecznie, energetycznie i kolorowo

Me Myself & I – bajecznie, energetycznie i kolorowo

Jeśli ktoś znajomość twórczości formacji Me Myself and I opiera wyłącznie na tym, co miał okazję usłyszeć w programie Mam talent, to mam dla niego złą wiadomość. Nie wie o tym zespole w zasadzie nic. Ale na szczęście nadarza się znakomita okazja, żeby ten stan zmienić. I to z ogromną korzyścią dla siebie! W ubiegłym [...]