Zostanie szefem to prawdziwa rewolucja. Jeśli myślałeś, że taka zmiana przejdzie niezauważona, nie łudź się. Kiedy ze swoimi współpracownikami stajecie po dwóch stronach barykady, czas zamknąć stary rozdział i otworzyć nowy. Na zupełnie nowych zasadach.
Awansujesz. Twoi współpracownicy zostają Twoimi podwładnymi. Plusem jest to, że znacie dobrze swoje mocne strony i specyfikę prace. Minusem – fakt, że ich drobne grzeszki – notoryczne spóźnianie się, lewe zwolnienia, intrygi, które do tej pory traktowałeś z pobłażliwą sympatią, lądują na nowej szefowskiej głowie. Z kolei błędy, które Ty kiedykolwiek popełniłeś kładą się cieniem na Twojej nowej funkcji.
Nowy początek
Ważne jest wyrysowanie granicy między starym i nowym etapem współpracy. Warto spotkać się z pracownikami i omówić nietypową sytuację. Pułapką mogą być nierealistyczne oczekiwania, jakie koledzy będą przed Tobą stawiać. Dotychczas byłeś po stronie tych, którzy komentują posunięcia szefostwa, często z radykalną wizją tego, co należałoby zmienić. Jasno powiedz, czego mogą się po Tobie spodziewać, a jakie projekty nie mogą zostać zrealizowane.
Koniecznym, choć niezbyt przyjemnym krokiem w ustanawianiu nowej sytuacji, będzie zredefiniowanie stosunków wewnątrz firmy. Wcześniej być może trzymałeś się razem z kilkoma osobami, być może kogoś darzysz szczególną antypatią. Personel będzie oczekiwał, że poruszysz kwestię faworyzacji i zapewnisz o swojej bezstronności.
Nowy początek oznacza to, że zespół pracowniczy musi się przegrupować. Dla Ciebie oznacza to niestety przejściowe kłopoty. Według Tuckmana, każda grupa przechodzi kilka etapów formowania się. Zanim dojdzie do integracji, musisz przeżyć pierwszą fazę – forming, kiedy personel reaguje wobec szefa nieufnością i drugą – storming, czyli czas nasilonej krytyki. Przyda Ci się wtedy gruba skóra – możesz usłyszeć, że zadzierasz nosa albo że pieniądze uderzyły Ci do głowy. Nie bierz tego do siebie i weź na przeczekanie, żeby na trwałe nie zrazić do siebie ludzi. To minie.
Luz przede wszystkim
Wiele osób czuje się niepewnie w roli szefa, ma obawy, że się do tego nie nadaje. Nawet jeśli uważasz, że do szefowania brakuje Ci siły przebicia albo asertywności, nie próbuj z dnia na dzień nakładać maski szefa. Zamiast budować sztuczny dystans, postaw na bycie osiągalnym. W trudnych chwilach pomoże Ci poczucie humoru, dystans i naturalność. Jednym z najważniejszych wyznaczników dobrego szefostwa są umiejętności interpersonalne, jak choćby optymizm, umiejętność słuchania czy elastyczność. Bądź sobą. Pamiętaj, że ktoś uznał Twoje dotychczasowe usługi za wystarczające, żeby powierzyć Ci tak odpowiedzialne stanowisko. Wiedz, że cyborg bez skrupułów z wyuczonymi na blachę gestami negocjacyjnymi nie istnieje. Tak naprawdę każdy szef ma inne i zgoła ludzkie oblicze.




