Polska nie jest dobrym miejscem dla singla, a już zwłaszcza dla singielki. Niedawno wpadły mi w ręce bardzo przygnębiające dane. Jak podają, jeśli jesteś singielką po czterdziestce i mieszkasz w Polsce, prędzej padniesz ofiarą napaści niedźwiedzia niż znajdziesz męża
Dlaczego zaraz napaść niedźwiedzia? Czy po przekroczeniu czterdziestki Polki zaczynają włóczyć się po lasach? Jeśli tak, to w jakim celu? Zamiast spotykać się z Polakami, próbują umawiać się z niedźwiedziem? Wina wcale nie leży po stronie kobiet. Szanse, aby Polka znalazła partnera, są marne, i to niezależnie od jej wieku. Portale randkowe? To prawdopodobnie najgorsze miejsca do poszukiwania partnera. Przeglądając profile, znajduję dużo identycznie brzmiących wskazówek: “Napisz do mnie, jeśli masz odwagę”. Tak piszą mężczyźni, którym brak odwagi, aby wyjść ze swojego pokoju, z lewą ręką na myszce, a prawą w kieszeni na innej swojej myszce. W innej wersji brzmi to: “Zadaj mi niedyskretne pytanie “. Cóż, wyobraź sobie, że w pubie ktoś podchodzi do ciebie i zadaje ci niedyskretne pytanie. Co odpowiesz? Oczywiście: “Goń się, leszczu”. Tak swego czasu odpowiadały mi kobiety. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że miałem wtedy 19 lat i tyle guinnessa w sobie, że uważałem siebie za Dalajlamę. Tymczasem w internecie takie zachowanie uchodzi. A później kobiety dziwią się, że na randce pojawia się zboczony kurdupelek imieniem Waldek.
Peadar de Burca
Gazeta Wyborcza, 21 maja 2011
Przeczytaj cały artykuł – Peadar de Burca_ W pogoni za partnerem – część I




