<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>polowki.pl - portal Klubu Singla Połówki Pomarańczy &#187; Kino hiszpańskie</title>
	<atom:link href="http://polowki.pl/kategoria/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://polowki.pl</link>
	<description>Serwis dla singli i singielek. Dołącz do Klubu Singla Połówki Pomarańczy. Poczytaj o Singlach: singiel w wielkim mieście, singiel kulturalny, singiel w kuchni, rozwój osobisty, wakacje dla singli, nowe znajomości, imprezy dla singli, wycieczki dla singli, zdrowie, uroda, hi-tech.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 13:26:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Almodóvar pożąda Penélopy Cruz</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/almodovar-pozada-penelopy-cruz/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/almodovar-pozada-penelopy-cruz/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 10:58:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kino hiszpańskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=2150</guid>
		<description><![CDATA[Już dziś premiera &#8220;Przerwanych objęć&#8221;, najnowszego filmu Pedro Almodóvara, w Wielkiej Brytanii. Nic dziwnego, że angielskie gazety starały się w ostatnich dniach o jak najatrakcyjniejsze materiały związane z nowym dziełem hiszpańskiego mistrza. A takimi zawsze są ekskluzywne wywiady. &#8220;The Times” zdobył wywiad z Penélope Cruz, jedną z ukochanych aktorek Almodóvara, która w &#8220;Przerwanych objęciach” wcieliła [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><img class="aligncenter size-full wp-image-2151" title="Penelope Cruz - Przerwane objęcia" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads//2009/08/g-19.jpg" alt="Penelope Cruz - Przerwane objęcia" width="600" height="398" />Już dziś premiera &#8220;Przerwanych objęć&#8221;, najnowszego filmu Pedro Almodóvara, w Wielkiej Brytanii. Nic dziwnego, że angielskie gazety starały się w ostatnich dniach o jak najatrakcyjniejsze materiały związane z nowym dziełem hiszpańskiego mistrza. A takimi zawsze są ekskluzywne wywiady.</h3>
<p>&#8220;The Times” zdobył wywiad z Penélope Cruz, jedną z ukochanych aktorek Almodóvara, która w &#8220;Przerwanych objęciach” wcieliła się w główną rolę. On jest wyjątkowy i nieprzewidywalny – mówiła gwiazda o Almodóvarze. – Nigdy nie wiesz, czego się po nim spodziewać. Potrafi zmienić całą scenę dzień przed zdjęciami i okazuje się, że to fantastyczny pomysł. Cruz, która marzyła o roli u mistrza, od kiedy zobaczyła na początku lat 90. &#8220;Zwiąż mnie”, dodaje: on nigdy się przed niczym nie cofa, nie boi się sądów innych, tak jak nie ocenia swoich bohaterów. To bardzo inspirujące. Nigdy nie chciałabym go zawieść, bardzo by mnie to zasmuciło.</p>
<blockquote><p>Naprawdę jej pożądałem!</p></blockquote>
<p>Z kolei &#8220;The Sunday Times” opublikował wywiad z Pedro Almodóvarem, w którym twórca &#8220;Przerwanych objęć” komplementuje gwiazdę swojego filmu. – Ze wszystkich aktorek, z którymi pracowałem, Penélopa jest tą, która budziła we mnie pożądanie wykraczające poza plan filmowy. To normalne, że między reżyserem i aktorką odtwarzającą główną rolę rodzi się ekstremalna emocjonalna więź, w której jest wszystko oprócz seksu. Ale z Penélopą było inaczej – ja naprawdę jej pożądałem!</p>
<p><em>źródło: Gutek Film</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/almodovar-pozada-penelopy-cruz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Przerwane objęcia” w drodze po Oscara?</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/przerwane-objecia%e2%80%9d-w-drodze-po-oscara/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/przerwane-objecia%e2%80%9d-w-drodze-po-oscara/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Aug 2009 03:18:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kino hiszpańskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=2143</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Przerwane objęcia”, zmysłowy thriller Pedro Almodóvara, zadebiutuje w Stanach Zjednoczonych 11 października tego roku. Tego dnia zakończy się 47. Nowojorski Festiwal Filmowy, a najnowszy film hiszpańskiego mistrza wybrany został przez jego organizatorów, by uświetnić finałową galę. Faktycznie będzie to jednak przedpremiera &#8220;Przerwanych objęć” na amerykańskim kontynencie. Do oficjalnej dystrybucji ta historia miłosna z Penélope Cruz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2144" title="Przerwane objęcia" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads//2009/08/9e1d7f52ffa9a52-170x230.jpg" alt="Przerwane objęcia" width="170" height="230" />&#8220;Przerwane objęcia”, zmysłowy thriller Pedro Almodóvara, zadebiutuje w Stanach Zjednoczonych 11 października tego roku. Tego dnia zakończy się 47. Nowojorski Festiwal Filmowy, a najnowszy film hiszpańskiego mistrza wybrany został przez jego organizatorów, by uświetnić finałową galę.</h3>
<p>Faktycznie będzie to jednak przedpremiera &#8220;Przerwanych objęć” na amerykańskim kontynencie. Do oficjalnej dystrybucji ta historia miłosna z Penélope Cruz ma bowiem trafić dopiero 20 listopada, czyli prawie dwa miesiące po polskiej premierze, która już 25. września. Na początku dzieło Almodóvara będzie pokazywane tylko w Nowym Jorku, by dwa tygodnie później zadebiutować w kinach w Los Angeles. Znaczy to, że producenci &#8220;Przerwanych objęć” chcą powalczyć o Oscara. Regulamin tej nagrody dopuszcza do udziału filmy, które trafiły choćby do wąskiej dystrybucji na terenie Stanów Zjednoczonych najpóźniej do połowy grudnia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/przerwane-objecia%e2%80%9d-w-drodze-po-oscara/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Carlos Saura</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/carlos-saura/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/carlos-saura/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 01:19:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kinga Bierwiaczonek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kino hiszpańskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=482</guid>
		<description><![CDATA[Saura to ten reżyser od wysmakowanych wizualnie muzycznych dokumentów. Tak się go, nie bez powodu, postrzega. Ale by portret był kompletny, trzeba dodać jeszcze kilka rysów. Po pierwsze, jego filmy o muzyce to znacznie więcej niż dokumenty, po drugie, to tylko jeden nurt w jego przebogatym dorobku, a po trzecie, najważniejszą bohaterką jego kina wbrew [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><strong><img class="aligncenter size-full wp-image-617" title="Fados" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/g-2.jpg" alt="Fados" width="600" height="376" /></strong>Saura to ten reżyser od wysmakowanych wizualnie muzycznych dokumentów. Tak się go, nie bez powodu, postrzega. Ale by portret był kompletny, trzeba dodać jeszcze kilka rysów. Po pierwsze, jego filmy o muzyce to znacznie więcej niż dokumenty, po drugie, to tylko jeden nurt w jego przebogatym dorobku, a po trzecie, najważniejszą bohaterką jego kina wbrew pozorom nie jest muzyka. Jest nią Hiszpania.</h3>
<p>Jego dzieciństwo zanurzone było w sztuce. Urodził się w roku 1932 w Huesca w Aragonii, w rodzinie o artystycznych tradycjach. Jego matka była pianistką, jego brat – malarzem. Do dziś w jego filmach widać i słychać, jak bardzo przesiąkł wówczas pięknem w tych dwóch wcieleniach. Kino Saury to prawdziwa wizualna i dźwiękowa uczta.</p>
<p>Jako dziecko zaczął robić zdjęcia aparatem swojego ojca. Jako osiemnastolatek pracował już w charakterze fotografa, a jako dziewiętnastolatek doczekał się indywidualnej wystawy swoich prac, i to nie byle gdzie, bo w Królewskim Towarzystwie Fotograficznym w Madrycie. Choć pasja dla kina w końcu przeważyła, nigdy nie przestał fotografować. Aparat, który, jak mówi, jest jego pamięcią, towarzyszy mu wszędzie. Od fotografii zaczęła się zresztą jego trzecia wielka miłość: do sztuki flamenco. Robiąc na zamówienie zdjęcia podczas konkursów tego na wskroś hiszpańskiego tańca, dał mu się uwieść do tego stopnia, że przez krótką chwilę sam marzył tylko o tym, by przetańczyć życie w rytmie flamenco. Marzenie się nie spełniło, ale z namiętności do flamenco też nie zrezygnował. Wielokrotnie oddawał mu hołd w swoich filmach i za ich pomocą sławił tę sztukę na całym świecie. Saura to bez wątpienia najznakomitszy ambasador flamenco.</p>
<p>Jego filmowa kariera zaczęła się jednak zupełnie  inaczej. W latach 60-tych i 70-tych kręcił ciężkie dramaty psychologiczne w onirycznym klimacie rodem z Bunuela, snujące się zazwyczaj wokół postaci kobiety (granej w większości przypadków przez długoletnią towarzyszkę jego życia, Geraldine Chaplin). To one przyniosły mu międzynarodową sławę, mimo ciągłych kłopotów z frankistowską cenzurą – bo choć z polityką na pozór niewiele miały wspólnego, to przez rodzinne historie przebijał zawsze smutny, krytyczny obraz gnębionej dyktaturą Hiszpanii. Bodaj największym jego osiągnięciem z tamtego okresu jest film &#8220;Nakarmić kruki&#8221;().</p>
<p>Wraz z odejściem Franco reżyser poczuł się zwolniony z uprawiania polityki w kinie, ale nie z portretowania swojego kraju. W latach 80-tych, w takich obrazach, jak &#8220;Krwawe gody&#8221; (1981), &#8220;Carmen&#8221; (1983) czy &#8220;Czarodziejska miłość&#8221; (1986), do jego kina przebił się żywioł flamenco.  Fala ta osiągnęła swoje apogeum w filmie &#8220;Flamenco&#8221; (1995), a dała o sobie znać jeszcze w &#8220;Iberii&#8221; (2008). Muzyczny trop wywiódł też Saurę z Hiszpanii – zrealizował dwa filmy poświęcone innym tradycjom muzycznym, &#8220;Tango&#8221; i &#8220;Fados&#8221;.</p>
<p>Trzecim, najmniej rwącym nurtem w jego twórczości jest nurt biograficzny, który obejmuje zaledwie dwa filmy: jeden poświęcony hiszpańskiemu malarzowi Goi (&#8220;Goya&#8221;, 1999), drugi – mistrzowi Saury, Luisowi Bunuelowi (&#8220;Bunuel i stół króla Salomona&#8221;, 2001).</p>
<p>O czym tak naprawdę opowiada Saura, snując skomplikowane, senne historie rodzinne, filmując taniec i ożywiając na ekranie losy wielkich ludzi? Przede wszystkim o Hiszpanii – to już wiemy. Ale też o tym, co uniwersalne, a co odbija się tylko w hiszpańskich obsesjach – o śmierci, o przemijaniu, o samotności i o miłości, która samotnością się kończy. A ponadto o pięknie życia i o snach, które się niepostrzeżenie z życiem splatają. Nie są to opowieści łatwe, bo Saura nie godzi się na liniową narrację. Nieustannie gra z widzem i zmusza go do intelektualnej aktywności. Wiele rzeczy zaniedbuję – wyznaje – realizm filmu, prawidła psychologii, ale nie &#8216;grę&#8217; (…)  moje filmy cały czas pokazują, że są niczym więcej jak &#8216;grą&#8217;.  To owa gra czyni z filmu oniryczną wizję. Czas staje u niego dęba, zatrzymuje się i robi przedziwne wolty, przyszłość i przeszłość miesza się z teraźniejszością, echem powracają obrazy z dzieciństwa. Choćby się to  komuś nie podobało, nas wszystkich stwarza przeszłość – mówi.</p>
<p>Powoli zbliża się do osiemdziesiątki, ale to nie znaczy, że się starzeje. W każdym razie nie duchem. Choć już go wstawiają do filmowego panteonu i nazywają &#8220;dojrzałym mistrzem&#8221;, on nadal ma mnóstwo energii oraz głowę pełną pomysłów, pracuje po szesnaście godzin dziennie i nie ma zamiaru spocząć. Mam 76 lat, zrobiłem 40 filmów i spłodziłem siedmioro dzieci. W moim wieku spłodzenie jeszcze kilku dzieci mogłoby być skomplikowane, ale na pewno spłodzę jeszcze kilka filmów – oznajmia.</p>
<p>Czego jemu i sobie gorąco życzymy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/carlos-saura/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Luis Buñuel</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/luis-buuel/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/luis-buuel/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 01:15:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kinga Bierwiaczonek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kino hiszpańskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=481</guid>
		<description><![CDATA[Nazywano go realistą, surrealistą, marksistą, anarchistą, antyklerykałem, freudystą, postfreudystą, sadystą, moralistą, ateistą, chrześcijańskim fetyszystą, poetą, showmanem i głosicielem makabry. Wszystkie te określenia w takim samym stopniu do niego pasowały, co nie pasowały. Jedno jedyne nie pasuje zdecydowanie, choć z tych wszystkich jest najprawdziwsze: klasyk. On, który zawsze był o krok przed awangardą. A jednak – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><strong><img class="aligncenter size-full wp-image-615" title="bunuel" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/bunuel.jpg" alt="bunuel" width="500" height="333" /></strong>Nazywano go realistą, surrealistą, marksistą, anarchistą, antyklerykałem, freudystą, postfreudystą, sadystą, moralistą, ateistą, chrześcijańskim fetyszystą, poetą, showmanem i głosicielem makabry. Wszystkie te określenia w takim samym stopniu do niego pasowały, co nie pasowały. Jedno jedyne nie pasuje zdecydowanie, choć z tych wszystkich jest najprawdziwsze: klasyk. On, który zawsze był o krok przed awangardą. A jednak – bez niego kino hiszpańskie nie byłoby tym, czym jest. Zresztą nie tylko hiszpańskie.</h3>
<p>Jeśli szukać klucza do jego kina – choć nie ma gwarancji, że kluczem tym uda się cokolwiek otworzyć – to przede wszystkim w jego pochodzeniu. To, co go ukształtowało, zawiera się w  dwóch słowach: Hiszpania i burżuazja. Hiszpania – kultura, w której ścierają się ze sobą dwie potężne siły: erotyzm i śmierć, oswajane przez pełną drżenia, ludową religijność. Burżuazja –klasa, w której ciepełku grzał się przez całe życie i którą przez całe życie demaskował. Dobre maniery i zepchnięte w głębiny podświadomości ciemne instynkty.</p>
<p>Luis Buñuel urodził się w Calandzie, niewielkim miasteczku w Aragonii, w roku 1900. Jego dzieciństwo upłynęło, jak wspominał, w iście średniowiecznej atmosferze, elektryzującej  erotyzmem i przytłaczającej świadomością śmierci. Ze swego bogatego, liberalnego, mieszczańskiego domu rodzinnego trafił wprost do jezuickiego klasztoru w Saragossie, gdzie odbierał edukację. Jakoś nie dziwi, że go stamtąd relegowano. Wiele lat później mawiał: Jestem ateistą, Bogu dzięki.</p>
<p>Chciał jechać na studia do stolicy sztuki – Paryża, ale na szczęście dla niego rodzina zadecydowała inaczej. Wylądował w Madrycie, w dodatku na kierunku rolniczym. Nic lepszego nie mogło mu się chyba przytrafić. W uniwersyteckim akademiku spotkał bowiem ludzi, przy których miał się stać artystą: Federico Garcię Lorkę i Salvadora Dali. To z Dalim, kilka lat później, w Paryżu, zrobił swój pierwszy film.</p>
<p>Był to słynny &#8220;Pies andaluzyjski&#8221;. Siedemnastominutowy obraz, męczący i fascynujący zarazem niczym senny koszmar, wywołał zachwyt (surrealistów) i konfuzję (publiczności). To był dokładnie taki skandal, o jaki chodziło twórcom. Oczywiście żadnego psa w tym filmie nie było; był za to ciąg zdumiewających, onirycznych obrazów – ze słynną sceną rozcinania gałki ocznej za pomocą brzytwy na czele – zestawionych na zasadzie sennej logiki – lub jej braku. Realizując &#8220;Psa andaluzyjskiego&#8221;, Buñuel i Dali hołdowali jednej jedynej zasadzie: odrzucali wszystko to, co dało się racjonalnie wytłumaczyć, a zostawiali to, co było dla nich obu zaskakujące. Na decyzję, czy dany pomysł przyjąć, czy odrzucić, dawali sobie trzy sekundy – żeby podświadomość zdążyła się włączyć, a rozum nie.</p>
<p>Po skandalu wokół &#8220;Psa…&#8221; Buñuel został członkiem grupy surrealistów. Wprawdzie później z nimi zerwał – ze względu na ich upolitycznienie i snobizm – lecz surrealistą w głębi duszy pozostał do końca. Było to najważniejsze z jego wcieleń, których przybierał bez liku. W latach dwudziestych robił przedziwne filmowe eksperymenty, w latach pięćdziesiątych – uciekłszy przed frankistowską dyktaturą do USA, a potem do Meksyku – komercyjne komedyjki i melodramaty, a w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych – w Meksyku i znowu we Francji – postmodernistyczne obrazy z kręgu cine d&#8217;art. Mówi się, że jego najlepsze  filmy to filmy najpóźniejsze:  &#8220;Viridiana&#8221; (1961), &#8220;Anioł zagłady&#8221; (1962), &#8220;Dziennik panny służącej&#8221; (1964), &#8220;Szymon Słupnik&#8221; (1965), &#8220;Piękność dnia&#8221; (1967), &#8220;Dyskretny urok burżuazji&#8221; (1972), &#8220;Mroczny przedmiot pożądania&#8221; (1977).</p>
<p>Najważniejszym tworzywem jego filmów była jego przekorna wyobraźnia. Czerpał z niej bardziej, niż z rzeczywistości. Mawiał, że wyobraźnia jest mięśniem, który trzeba trenować, że można ją ćwiczyć tak samo, jak pamięć. A jednocześnie traktował ją jako pośrednika pomiędzy tym, co świadome, a podświadomością.</p>
<p>Przez całe życie męczyło go kilka tematów, które drążył niczym psychoanalityk. Wszędzie – w religii, w burżuazyjnej moralności i dobrych manierach, w polityce, we wszelkich instytucjach powołanych przez ludzi dla ich dobrego samopoczucia – demaskował pokrętną freudowską sublimację najciemniejszych ludzkich instynktów. Unosił cienką materię hipokryzji, ledwie przesłaniającą prawdziwą istotę człowieka, i odkrywał to, co się pod nią kryje: czysty popęd życia i czysty popęd śmierci. Kruszył złudzenia, które społeczeństwo z wygody przyjęło jako jedyną prawdę. W świecie tak źle skonstruowanym, jak nasz – mówił – jedyną drogą jest bunt. Ale sam żył wygodnym życiem burżuja. Przestrzenią buntu była dla niego sztuka, a narzędziem buntu – satyra.</p>
<p>Zmarł w Meksyku w roku 1983. Za życia zawsze był o krok przed awangardą – śmierć zrobiła z niego klasyka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/luis-buuel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pedro Almodovar</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/pedro-almodovar/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/pedro-almodovar/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 00:55:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Monika Pryśko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kino hiszpańskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=480</guid>
		<description><![CDATA[Tajemnica patchworku? Małe puzzle, każdy inny, a połączone w idealną kompozycję. Mistrz filmowych ludzkich labiryntów i życiowych układanek. Pedro Almodovar. Postmodernistycznie zagmatwany, patos i etos w jednym. Łączy wielopłaszczyznowość postaci i wieloznaczność sytuacji. Do tego ciemne sprawki, jasne myśli, tęcza uczuć, zawsze czerwień miłości. Intertekstualność wielokolorowych cukierków, o rożnych smakach, bez papierków. Wszystko w jednej, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><strong><img class="aligncenter size-large wp-image-613" title="Pedro Almodovar" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/volver-2006-tou-05-g-660x431.jpg" alt="Pedro Almodovar" width="660" height="431" /></strong>Tajemnica patchworku? Małe puzzle, każdy inny, a połączone w idealną kompozycję.</h3>
<p>Mistrz filmowych ludzkich labiryntów i życiowych układanek. Pedro Almodovar. Postmodernistycznie zagmatwany, patos i etos w jednym. Łączy wielopłaszczyznowość postaci i wieloznaczność sytuacji. Do tego ciemne sprawki, jasne myśli, tęcza uczuć, zawsze czerwień miłości. Intertekstualność wielokolorowych cukierków, o rożnych smakach, bez papierków. Wszystko w jednej, hiszpańsko-słonecznej paczce.</p>
<p>Swoim życiorysem obdzieliłby niejednego maklera giełdowego i niejedną gospodynię domową. Ze swoim bogatym CV bez problemu dostałby rolę… w swoim własnym filmie. Człowiek urodzony w niedzielę, 24. września 1951 roku.  Miejsce, w którym się urodził – La Mancha – niewiele mówi, ale jest tak samo egzotyczne, jak reżyser. Jako młody, ośmioletni człowiek, Pedro uczył się w szkole prowadzonej przez zakonników. Nie mogło być to wzniosłe doświadczenie, skoro do dziś jego stosunek do spraw wiary i religii jest co najmniej niejednoznaczny, a nawet prześmiewczy – bo o czym innym może świadczyć antykościelna groteska &#8220;Pośród ciemności&#8221; z 1983 roku? Dla artysty termin &#8220;świętość&#8221; nie istnieje. Nie mając jeszcze 17. lat, młody Almodovar wyruszył do Madrytu. Większe miasto, różni ludzie, większe perspektywy.  Pedro wreszcie miał okazję zaprezentować swoja szaloną duszę – pisał opowiadania, występował w podziemnym teatrze, rysował. Był prowodyrem ruchu społeczno-kulturalnego &#8220;La Movida&#8221;. Realizował swój wokalny talent w punkowym zespole &#8220;Almodovar-McNamara&#8221;, współredagował pisma  undergroundowe – &#8220;Vibraciones&#8221; oraz &#8220;Star&#8221; . Alternatywnie tworzył z grupą  &#8220;Los Bardos&#8221;. Swoje pierwsze krótkometrażowe obrazy kręcił kamerą 8. mm. I to od razu filmy pornograficzne lub o erotycznym zabarwieniu –  &#8220;Dwie dziwki, lub historia miłości zakończona ślubem&#8221;, &#8220;Salome&#8221;, &#8220;Seks przychodzi, seks odchodzi&#8221;.  Tak zaczęła się jego przygoda ze skandalizowaniem, prowokacją, bezpruderyjnym podejściem do sztuki. A ponieważ ćwiczenie czyni mistrza – Pedro Almodovar opublikował zwierzenia fikcyjnej porno-gwiazdki Patty Diphusa. Przyniosło mu to niebywała popularność, podobnie jak ślub ze sławną transseksualistką Bibi Andersen. Jego twórczość i życiowe decyzje są teraz jakby odbijane w jego filmach. Jego droga życiowa konsekwentnie prowadziła do tego, co teraz tak zaskakuje, bulwersuje lub zachwyca.</p>
<p>Jeśli artystyczne pomieszanie wszelkich możliwych środków wyrazów można określić wysublimowanym stylem – to tylko w przypadku Pedro Almodovara. Tam, gdzie kultura wysoka wywodzi się z niskiej, gdzie najsławniejsi aktorzy grają role drugoplanowe, gdzie odważna erotyka jest jak najbardziej na miejscu – znajduje się szufladka z jego nazwiskiem.</p>
<p>Rola drugoplanowa, czy ta główna, pierwsza. Nieważne. Praca z Almodovarem to nie tylko artystyczna przyjemność, ale również szansa.  Antonio Banderas wypłynął na światowe wody dzięki &#8220;Zwiąż mnie&#8221;, podobnie było z ulubienicą reżysera – Penélope Cruz. Aktorka wzięła udział w nagrodzonym Oskarem obrazie  &#8220;Wszystko o mojej matce&#8221;.</p>
<p>Reżyser został desygnowany światowym specjalistą od dewiacji, homoseksualizmu, transseksualistów wywodzących się z nizin społecznych, jak i dilerów narkotyków, zabójców, seksu za pieniądze. Czyli fachowcem od tego, z czym inni nie chcieli by być kojarzeni. I jeszcze dobrze na tym wyszedł. Jak również i na specyficznym, czarnym poczuciu humoru. Czasem skupia się na kobietach, czasem na mężczyznach, za każdym razem z rozmysłem, mieszając komedię z dramatem, ponieważ według własnej logiki – kobiety wydają mi się bardziej aktywne, mają większe poczucie absurdu niż mężczyźni, więcej możliwości zaskakiwania. Poza tym płeć piękna jest, według mistrza, bardziej inspirująca i fascynująca.</p>
<p>Głównym środkiem wyrazu, jaki reżyser stosuje, jest wymieniona wcześniej prowokacja. Niekoniecznie brutalnością, agresją, czy starając się zniesmaczyć widza. Chodzi tu o połączenie różnych motywów i stylów. Jeśli kicz, to aż pachnący plastikiem. Absurd łączy się z dramatycznymi dylematami, do tego sikająca krew, seksualnie zaborcze nimfomanki, niespełnieni &#8220;prawdziwi&#8221; faceci. Typowe kino postmodernistyczne, w którym wszystko nie oznacza nic. Łzy, tkliwe miłości, sentymentalne wspomnienia, absurdalne wypadki losowe. Eklektyzm jest jak najbardziej pożądanym zjawiskiem.</p>
<p>Tematyka i wykonanie skłania do nadania filmom Almodovara naklejki z napisem &#8220;kino offowe&#8221;. Kłóci się to jednak ze zdobytymi Oskarami, milionami widzów na całym świecie, Hollywoodzkimi gwiazdami w obsadzie. Bo może o jego wcześniejszych dziełach mało kto słyszał, ale wstyd nie wiedzieć, z czym się je &#8220;Matadora&#8221;, &#8220;Wszystko o mojej matce&#8221;, &#8220;Porozmawiaj z nią&#8221;, &#8220;Złego wychowaniu&#8221;, &#8220;Volver&#8221;, &#8220;Drżącego ciała&#8221;. A najlepiej jeść je bez uprzedzeń, ze skupieniem i zrozumieniem dla trudnej miłości. W kolorze wina, krwi i dojrzałych pomidorów.</p>
<p>Niektóre filmy Pedro Almodovara:</p>
<p>Volver 2006<br />
Złe wychowanie 2004<br />
Porozmawiaj  z nią 2002<br />
Wszystko o mojej matce 1999<br />
Drżące ciało 1997<br />
Kwiat mego sekretu 1995<br />
Wysokie obcasy 1991<br />
Zwiąż mnie 1990<br />
Pośród ciemności 1983<br />
Labirynt namiętności 1982</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-latynoska/kino-hiszpanskie/pedro-almodovar/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

