<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>polowki.pl - portal Klubu Singla Połówki Pomarańczy &#187; Życie po francusku</title>
	<atom:link href="http://polowki.pl/kategoria/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/zycie-po-francusku/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://polowki.pl</link>
	<description>Serwis dla singli i singielek. Dołącz do Klubu Singla Połówki Pomarańczy. Poczytaj o Singlach: singiel w wielkim mieście, singiel kulturalny, singiel w kuchni, rozwój osobisty, wakacje dla singli, nowe znajomości, imprezy dla singli, wycieczki dla singli, zdrowie, uroda, hi-tech.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 13:26:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Christian Dior</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/christian-dior/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/christian-dior/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Aug 2009 17:36:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Monika Pryśko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Życie po francusku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=521</guid>
		<description><![CDATA[Jedno spojrzenie na to nazwisko i w głowie pojawia się jedna myśl – luksus. Jednosylabowe, krótkie i jednoznaczne – Dior. Znane na całym świecie, już od pokoleń. Moda się zmienia, obyczaje, role społeczne i nastroje polityczne, ale skojarzenia związane z tą marką są niezmienne, nie podatne na żadne kryzysy. Mówił: Pragnąłbym stworzyć mały, dyskretny dom [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><img class="aligncenter size-large wp-image-1449" title="Dior" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/agirlsbestfriend__by_stardustmelody-660x399.jpg" alt="Dior" width="660" height="399" />Jedno spojrzenie na to nazwisko i w głowie pojawia się jedna myśl – luksus. Jednosylabowe, krótkie i jednoznaczne – Dior. Znane na całym świecie, już od pokoleń. Moda się zmienia, obyczaje, role społeczne i nastroje polityczne, ale skojarzenia związane z tą marką są niezmienne, nie podatne na żadne kryzysy. Mówił: Pragnąłbym stworzyć mały, dyskretny dom mody dla kobiet wybranych, prawdziwie eleganckich&#8230; Trochę się przeliczył, nieprawdaż?</h3>
<p>21. stycznia 1905 roku w malowniczej Normandii na świat przyszedł Christian Dior. Dość wcześnie zrozumiał, że kobiety będą pełniły główną rolę w jego życiu, szczególnie, że mając 14 lat usłyszał o tym od wróżki. Czy zarobi na kobietach będąc politykiem? Jego rodzice uważali, że tak. Jemu marzyła się architektura.</p>
<blockquote><p>Pragnąłbym stworzyć mały, dyskretny dom mody dla kobiet wybranych, prawdziwie eleganckich&#8230;</p></blockquote>
<p>W 1928 roku z finansową pomocą ojca Christian otworzył galerię malarstwa współczesnego. Docenił dzieła  Picassa i Legera, niestety – tylko przez rok. Rodzinę dotknęły kłopoty finansowe, tym samym młody przedsiębiorca musiał galerię zamknąć.</p>
<p>Jego następne zajęcie – szkice sukien i kapeluszy – przyniosły mu duży rozgłos. Projektował dla gigantów ówczesnego świata mody, czyli dla Pigueta i Molyneuxa. Rysował również dla  &#8220;Figaro&#8221; &#8211; magazynu poświęconego właśnie modzie. Po nitce do kłębka realizował swój plan na życie. W 1938 roku, gdy Europę ogarnia niepokój, Dior, jakby na przekór, rozwija swe skrzydła. Dostaje posadę projektanta strojów u Roberta Pigueta.</p>
<p>W 1939 roku wybuchła II Wojna Światowa. Christian Dior dostał przydział do wojska, więc jego designerska kariera musiała poczekać. Dopiero w 1941 roku szczęśliwie wrócił do francuskiej stolicy, gdzie na jego talencie poznał się Lucien Lelong. Europa jest już zmęczona odpalaniem bomb. Potrzebuje odpalania fajerwerków. Jak powiedział, tak zrobił. Stał się  bożyszczem mody. Nie bez powodu mówi się, że jego nazwisko wzięło się od dwóch francuskich słów: Dieu, co znaczy bóg i or – złoto.</p>
<p>Mając 40 lat otworzył swoją wymarzoną firmę. Marzeniem tym był dom mody w starej kamienicy przy Avenue Montaigne 30. Zauważalnym było zamiłowanie Diora do kubizmu, minimalizm i surowość. Inspiracją były kształty, bryły, forma. Zwykł mawiać: Moje suknie to marzenia, które przybierają formę na kobiecym ciele.</p>
<p>Czy jego kolorowe wizje potrzebne były zniszczonej wojną Europie? Dior sam odpowiedział sobie na to pytanie projektując bardzo kobiece kreacje, podkreślając kształty – talię, biust i ramiona. Zarzucano mu epatowanie bogactwem w takim momencie historii, gdy  wielu Paryżan nie miało co jeść. Ilu ludzi zostałoby ubranych korzystając z 80-ciu metrów materiału, z którego Christian Dior zwykł szyć jedną suknię?</p>
<p>Sławy świata mody nie wróżyły mu świetlanej przyszłości. Coco Chanel, podczas pierwszej zaprezentowanej kolekcji Diora – Corolle – stwierdziła, że jest żałosna. Wielki Cristóbal Balenciaga stwierdził, że Dior nie wie, jak zszyć ze sobą dwa kawałki tkaniny. Zazdrość czy wyćwiczone oko? Poczucie zagrożenia czy poczucie smaku? Dreszczyk emocji zawsze jest potrzebny. I pikanteria. Bo jak mawiał Mistrz,  odrobina pikanterii to sekret wszelkiego piękna. Piękno bez pikanterii w ogóle nie jest atrakcyjne.</p>
<p>Sam Dior, jako człowiek, był niebywale atrakcyjnym człowiekiem. Zapatrzony w gwiazdy – zaczynał dzień od horoskopu. Był przesądny &#8211; podobno tylko mężczyźni w krawatach wzbudzali jego zaufanie. Choć sam nie wyróżniał się zewnętrznie i nie szokował wizualnie, zasłynął jako awangardowy kreator. Do tego nie krył się ze swoją homoseksualnością.</p>
<p>W całym jego barwnym życiu najbarwniejsza była ostatnia chwila. Odchudzony, zakochany, na wakacjach – zakrztusił się ością. To dopiero spektakularna śmierć modowego wirtuoza.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/christian-dior/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Burgundia – kraina sycąca podniebienia</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/burgundia-%e2%80%93-kraina-sycaca-podniebienia/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/burgundia-%e2%80%93-kraina-sycaca-podniebienia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Aug 2009 17:36:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Małgosia Gotlib</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Życie po francusku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=520</guid>
		<description><![CDATA[Nawet Gwiazdki Michelina przyznają tylko i wyłącznie Francuzi. Kto odwiedził jedno z rekomendowanych przez nich miejsc, wie czym to pachnie… W Burgundii aż roi się od restauracji odznaczonych przez ekipę Michelina. Wino burgundzkie zalewa tamtejszą kuchnię – dziczyzna zakrapiana winem, mięso otulone winnym sosem, ryby kąpane w winie. Aloxe Corton w wersji białej i czerwonej. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><img class="aligncenter size-large wp-image-1451" title="Red_Wine" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/Red_Wine_by_MYvonne-660x437.jpg" alt="Red_Wine" width="660" height="437" />Nawet Gwiazdki Michelina przyznają tylko i wyłącznie Francuzi. Kto odwiedził jedno z rekomendowanych przez nich miejsc, wie czym to pachnie… W Burgundii aż roi się od restauracji odznaczonych przez ekipę Michelina. Wino burgundzkie zalewa tamtejszą kuchnię – dziczyzna zakrapiana winem, mięso otulone winnym sosem, ryby kąpane w winie.</h3>
<p>Aloxe Corton w wersji białej i czerwonej. Białe wina mają złotawy kolor i zapach przypominającym cynamon. Natomiast czerwone są gęste, o aromacie zbliżonym do wiśniaku. Saint-Veran to białe wino o posmaku orzechów laskowych. Coteaux du Lyonnais są z kolei sklasyfikowane jako Wina Najwyższej Jakości (V.D.Q.S.).</p>
<p>Czerwone są subtelne, wyważone i aromatyczne. Różowe, świeże, przyjemne w smaku, o owocowym aromacie. Białe lekkie, świeże, gaszące pragnienie.</p>
<p>Rose de Marsannay to jedno z najlżejszych, najświeższych i najpyszniejszych francuskich win różowych. Saint-Amour to bardzo cenione czerwone wino, o ładnej rubinowej barwie, raczej lekkie, o delikatnym aromacie. Bourgogne Aligote to białe wino o przyjemnym, słodkawym zapachu, lekkie i gaszące pragnienie. Chablis – białe, lekkie, doskonale pasujące do owoców morza. Cotes de Beaune – czerwone, przyjemne w smaku, białe o delikatnym aromacie. Savigny-les-Beaune to głównie młode, czerwone wina, delikatne, aromatyczne i lekkie. Cotes de Brouilly w kolorze ciemnej purpury, treściwej konsystencji i intensywnym owocowym aromacie. Jedno z najlepszych &#8211; beaujolais. Cotes de Nuits to wina mocne, posiadające bogaty aromat, o pięknej barwie. Wyłącznie czerwone. Macon.</p>
<blockquote><p>Czerwone są subtelne, wyważone i aromatyczne. Różowe, świeże, przyjemne w smaku, o owocowym aromacie. Białe lekkie, świeże, gaszące pragnienie.</p></blockquote>
<p>Czerwone i różowe to wina stołowe,  o przyjemnym, owocowym smaku. Białe są wytrawne. Posiadają przyjemny, owocowy smak. Macon-Village to białe wina doskonałe jako aperitif lub do posiłków. Meursault to jedne z najsłynniejszych win francuskich. Charakteryzuje je blado złocisty kolor i delikatność. Są jednocześnie wytrawne i lekko słodkie.</p>
<p>Musztarda pochodząca ze stolicy Burgundii – Dijon – zwana diżońską stoi tuż przy winie. Głównie dlatego, że jej podstawowym składnikiem jest verjus – sok z zielonych, nie całkiem dojrzałych winogron. Jest składnikiem sosu vinaigrette (dodatek do sałaty , przyrządzany  z oliwy, octu, soli, pieprzu i tejże musztary), sosu gribiche  (diżoński przysmak z dodatkiem octu winnego, korniszonów, kaparów, zielonej pietruszki, trybuli i ugotowanych na twardo żółtek jaj) oraz remulady (sosu używanego wyłącznie do selera, z którym tworzy wyśmienitą przystawkę), dodatkiem do beftyszków, jagnięcych udźców oraz królików.</p>
<p>Do najbardziej sławetnych serów w tym regionie należą Charolais (miękki kozi ser, ścisły o szarawej skórce), Ducs (pasteryzowany z mleka krowiego, ma omszałą skórkę, jest miękki, łagodny w smaku), Epoisses (miękki ser krowi o intensywnym zapachu i pomarańczowej skórce, o wyraźnym smaku)<br />
Odwiedzając Burgundię warto wiedzieć, z czego składają się tradycyjne potrawy tego regionu.<br />
Boeuf bourguignon – danie główne – polędwica wołowa z Charolais, czerwony burgund, sól, pieprz, marchewka, cebula, boczek, pieczarki i masło.<br />
Poulet a la creme – danie główne – kurczak podzielony na kawałki i duszony z cebulą w białym winie, polany śmietaną zmieszaną z żółtkiem.<br />
Espargots a la bourguignonie – ciepła przystawka – mięso ślimaków, masło, czosnek, szalotka, zielona pietruszka, sok z cytryny. Rewelacja!<br />
Pochouse – danie główne lub przystawka – zupa z ryb słodkowodnych: szczupaków, węgorzy, karpi, linów i okoni, z dodatkiem grzanek natartych czosnkiem, gotowanych w winie Bourgogne Aligote. Poire belle dijonnaise – deser – oblana ze skórki gruszka, zanurzona we wrzącym syropie waniliowym         i polana sosem malinowym. A na koniec przepisy na coś pysznego:</p>
<p>Remulada</p>
<p>1 seler<br />
1 łyżka musztardy diżońskiej<br />
1 łyżka octu winnego<br />
¼ litra oleju<br />
2 jajka na twardo<br />
1 żółtko surowe<br />
sól, pieprz<br />
łyżeczka posiekanej zielonej pietruszki</p>
<p>Obieramy seler i kroimy w cienkie paski długości 4-5 cm. Wrzucamy do wrzącej wody i dajemy pykać przez 5 minut w okolicach 100 stopni C. Odcedzamy.<br />
W okrągłym naczyniu rozgniatamy gotowane żółtka na jednorodną masę. Dorzucamy surowe. Dodajemy łyżkę musztardy, sól, pieprz. Mieszamy. Powoli dolewamy olej, bez przerwy mieszając. Na końcu dolewamy ocet i dosypujemy pietruszkę. Mieszamy. Przed podaniem chłodzimy w lodówce.</p>
<p>Jaja z główkami szparagów</p>
<p>8 jaj<br />
30 g masła + 30 g masła<br />
1 słoiczek główek szparagów<br />
1 czubata łyżka mąki<br />
3 szklanki mleka<br />
50 g tartego sera gruyere’a<br />
100 g świeżej śmietany<br />
sól, pieprz</p>
<p>Odcedzić główki szparagów i osuszyć je na papierowej ściereczce. Osiem kokilek nasmarować masłem, na dnie ułożyć szparagi i do każdej wbić surowe jajko. Posolić i dodać pieprzu. Kokilki ustawić w naczyniu z zimną wodą i wstawić do nagrzanego piekarnika na 8 do 10 minut. Wyjąć, gdy białka jajek się zetną. Przygotować sos Mornay.<br />
Na małym ogniu rozpuścić w rondelku masło, dodać mąkę i dokładnie wymieszać. Następnie wlać zimne mleko, dodać sól i pieprz. Mieszając doprowadzić do wrzenia. Odstawić i dodać ser oraz śmietanę. Sos powinien być dość rzadki. Polać gorące szparagi sosem i natychmiast podawać.</p>
<p>Zatem smacznego!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/burgundia-%e2%80%93-kraina-sycaca-podniebienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Viva La Provence!</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/viva-la-provence/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/viva-la-provence/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Aug 2009 17:36:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sonia Kolasinska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Życie po francusku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=515</guid>
		<description><![CDATA[Rozciągnięta od rzeki Rodan aż po granicę z Włochami. Pachnąca świeżymi ziołami. Po horyzont usłana purpurą lawendy. Kolorowa niczym obraz Chagalla. Ekskluzywna jak festiwal filmowy w Cannes. Piękna jak plaże w Nicei. Sławna niczym Picasso. Prowansja, oczywiście! Wielu kojarzy południe Francji z miejscem idealnym, by wieść tam proste, spokojne życie. Dom na wsi otoczony polami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><img class="aligncenter size-large wp-image-1453" title="Deep_Purple_Lavender" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/Deep_Purple_Lavender-660x486.jpg" alt="Deep_Purple_Lavender" width="660" height="486" />Rozciągnięta od rzeki Rodan aż po granicę z Włochami. Pachnąca świeżymi ziołami. Po horyzont usłana purpurą lawendy. Kolorowa niczym obraz Chagalla. Ekskluzywna jak festiwal filmowy w Cannes.  Piękna jak plaże w Nicei. Sławna niczym Picasso. Prowansja, oczywiście!</h3>
<p>Wielu kojarzy południe Francji z miejscem idealnym, by wieść tam proste, spokojne życie. Dom na wsi otoczony polami lawendy, świeże zioła pod ręką, owoce morza wprost z kutra rybackiego. To uwielbienie Prowansji jako raju kulinarnego objawia się między innymi w sklepach z przedmiotami codziennego użytku, gdzie gałązka lawendy stała się bardzo popularnym motywem. Otoczona ozdobnym napisem L’Provence zdobi koszyczki na chleb, dzbanuszki na oliwę, fartuszki kuchenne i inne bibeloty wnoszące trochę słońca w nasze polskie, niestety raczej chłodne, kuchnie. I nic w tym dziwnego &#8211; nie bez powodu kuchnia prowansalska zasłużyła sobie na osobny rozdział w książkach o kuchni francuskiej, prezentując swoją sałatkę nicejską, zupę pistou i znane na całym świecie (ostatnio również dzięki uroczej kreskówce) ratatouille.<br />
Prowansja, może to po trosze ze względu na swoją żeńską nazwę, jest jednak bardziej skomplikowana. Łączy w sobie życie wiejskie z o wiele bardziej luksusowym. Dawne miasteczka rybackie przerodziły się z czasem w ekskluzywne kurorty, takie jak St. Tropez. Mimo bombardowania w czasie II wojny światowej miasto rozwinęło się  i stało atrakcyjne dla sław z całego świata. To właśnie tu urocza Brigitte Bardot przyciągała tłumy swoją obecnością na plaży. Gwiazdy kina przyczyniły się w dużej mierze do rozsławienia St. Tropez w latach pięćdziesiątych, dzięki czemu zyskało ono renomę światowego ośrodka burzliwych związków i luksusu. Niestety, ten ostatni wciąż jest dla turystów niedostępny &#8211; mogą oni jedynie podziwiać oszałamiające jachty i wille z nadbrzeżnych kawiarni lub statków wycieczkowych.</p>
<p>Oczywiście czymże byłaby Prowansja bez Cannes? Pierwszy festiwal filmowy odbył się tu w 1946 roku i organizatorom zajęło dziesięć lat, by nadać mu międzynarodowego rozgłosu. Po dziś dzień nagroda w formie Złotej Palmy jest sporym wyróżnieniem dla artystów  zwłaszcza, że tytuł i nazwisko reżysera zwycięskiego filmu są uwiecznione na schodach wiodących do Palais des Festivals. My możemy poszczycić się obecnością nazwiska Romana Polańskiego na tychże schodach, obok którego od 2002 roku widnieje wygrawerowany tytuł The Pianist. Jak na kurort największych światowych gwiazd przystało, Cannes ma do zaoferowania luksusowe hotele (np. Carlton z dwiema kopułami upamiętniającymi rzekomo biust XIX-wiecznej tancerki La Belle Otero) i drogie butiki będące główną atrakcją bulwaru Croisette.<br />
Kto nie zachwycał się głośnym filmem Pachnidło na podstawie powieści Patricka Süskinda? To te dwa dzieła, film i książka, dały przedsmak piękna miejscowości Grasse. A raczej jej próbkę zapachu…bo to właśnie Grasse jest kolebką większości francuskich perfum. Ich twórcy mieli z czego wybierać, bowiem miasto otoczone jest polami mimozy, róż, jaśminu i &#8211; wszechobecnej na Lazurowym Wybrzeżu &#8211; lawendy.  						 						 							W Musée Internationale de la Parfumerie można na własne oczy zobaczyć, jak krok po kroku wyrabia się perfumy we wciąż działających (!), XVIII- wiecznych firmach perfumeryjnych. Niczym w powieści Süskinda oglądamy palety nasączone tłuszczem zwierzęcym z równo poukładanymi na nich kwiatami, podziwiamy wielkie maszyny do destylacji róż i (czego bohater powieści zrobić nie mógł!) kupujemy pamiątkowy flakonik z wodą perfumowaną.</p>
<p>To tylko przedsmak tego, co Lazurowe Wybrzeże ma do zaoferowania. Długo by wymieniać miasta, miasteczka i wsie kryjące najwspanialsze dzieła sztuki i architektury. Mimo że urodzony Hiszpanii, tworzył tu Picasso, którego obrazy można podziwiać w muzeum w Antibes. Dzieła rosyjskiego Żyda Marca Chagalla w Nicei obrazują jego pobyt we Francji, gdzie mógł tworzyć z dala od sowieckiej krytyki zarzucającej mu zbytnie oderwanie od rzeczywistości i za mało nawiązań ideologicznych w jego pracach. Zainspirowani kolorami Prowansji szukali takich samych na swoich paletach: Monet, Vincent van Gogh i Gauguin. A opisywali je tacy artyści jak: Scott Fitzgerald, Ernest Hemingway, Graham Green, Colette i Witold Gombrowicz. Nie czekajmy więc i idźmy w ich ślady! Dajmy się oczarować różnorodności tej południowej krainy, odkrywając w niej swoją kreatywność &#8211; nieważne, czy malarską, pisarską, czy kulinarną…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/viva-la-provence/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzielny Gal</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/dzielny-gal/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/dzielny-gal/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Aug 2009 17:36:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sonia Kolasinska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Życie po francusku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=512</guid>
		<description><![CDATA[Mały, sprytny blondyn i jego gruby, głupiutki przyjaciel o szczerym sercu. I nie chodzi tu bynajmniej o Kubusia Puchatka i Krzysia. Jak na prawdziwych Francuzów przystało uwielbiają dobrze zjeść w szerokim gronie przyjaciół (a ściślej mówiąc- towarzyszy broni i współmieszkańców wioski). Odważni, dowcipni i wiecznie głodni. Asteriks i Obeliks &#8211; bohaterowie komiksu, który podbił serca [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><img class="aligncenter size-large wp-image-1455" title="asterix" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/asterix1-660x438.jpg" alt="asterix" width="660" height="438" />Mały, sprytny blondyn i jego gruby, głupiutki przyjaciel o szczerym sercu. I nie chodzi tu bynajmniej o Kubusia Puchatka i Krzysia. Jak na prawdziwych Francuzów przystało uwielbiają dobrze zjeść w szerokim gronie przyjaciół (a ściślej mówiąc- towarzyszy broni i współmieszkańców wioski). Odważni, dowcipni i wiecznie głodni. Asteriks i Obeliks &#8211; bohaterowie komiksu, który podbił serca czytelników na całym świecie.</h3>
<p>Ten francuski komiks powstał dzięki autorom René Goscinnemu (polskiego pochodzenia) i Albertowi Uderzo. Po raz pierwszy świat poznał zadziornych Galów w 1961 roku, kiedy opublikowano w magazynie Pilot komiks Przygody Galla Asteriksa. Historia opowiada o pogańskiej Galii, jej mieszkańcach i wpływie, jaki rzymska inwazja na nich wywarła.<br />
Kolejne tomy relacjonują liczne podróże po świecie Asteriksa i Obeliksa w towarzystwie ich małego psa. Komiksy te zawierają dowcipne spostrzeżenia na temat innych kultur, mieszkańców odległych regionów i ich tradycji. Szczególnie trafnie pokazane jest zdziwienie Galów, kiedy stykają się z tamtejszymi zwyczajami, często nawiązującymi do dzisiejszych stereotypów (Obeliks zwykł mawiać: Ale głupi ci Rzymianie/ Normanowie/ Egipcjanie…). Odmienność Galów od obcokrajowców podkreśla też dziwny akcent, którym zostali opatrzeni ci ostatni.(„Czezar wyszyła Podrygusza, by nasz represzjonował. Jego powrót nie wróży nicz dobrego…”).</p>
<p>Po śmierci Goscinnego w 1977 roku drugi z autorów miał wątpliwości co do kontynuowania serii, jednak nie zawiódł fanów i podjął się reżyserowania dalszych albumów.</p>
<p>Komiksy o Asteriksie kłócą się nieco z prawdziwą historią rzymskich podbojów. Można powiedzieć, że są rodzajem manifestacji siły Francuzów, nawet po dwóch tysiącleciach niechętnych, by zaakceptować bieg wydarzeń. Komiks opowiada bowiem o bezskutecznych próbach podbicia Galijskiej wioski przez wojska Juliusza Cezara. Według Goscinnego i Uderzo Rzymianie, owszem, podbili ówczesną Galię, ale byli zbyt (powiedzmy to wprost) niedołężni, by stanowić poważne zagrożenie dla hałaśliwych mieszkańców wioski Asparanoiksa. Mało tego! Galowie traktują walkę z Rzymianami jako jedną z głównych (zaraz po polowaniu na dziki i zatapianiu pirackich okrętów) rozrywkę.</p>
<p>Każdy z mieszkańców wioski reprezentuje inny model osobowości, dodatkowo opisany zabawnym imieniem. Kakofoniks oddaje się rozwojowi swojego talentu muzycznego, Panoramiks leczy chorych i przygotowuje magiczne wywary, a Długowieczniks reprezentuje konserwatywne poglądy starszego pokolenia. Niektóre imiona sugerują też jakość wykonywanego zawodu, na przykład Ahigieniksowi zarzucano nieświeżość sprzedawanych ryb… Każdy ma z góry ustalone miejsce w hierarchii osady: kobiety zajmują się szyciem i organizowaniem popołudniowych herbatek, mężczyźni wolą bójki, dobrą strawę i walkę z Rzymianami.</p>
<p>Asteriksa pokochał też ekran kinowy &#8211; obejrzeć można trzy adaptacje filmowe znanego komiksu. Asteriks i Obeliks kontra Cezar (1999), Asteriks i Obeliks: Misja Kleopatra (2002) i Asteriks na Olimpiadzie (2008) są chyba jednak wciąż mniej popularne niż siedem (o wiele starszych, bo emitowanych już od 1967 roku) filmów animowanych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/dzielny-gal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marsylia</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/marsylia/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/marsylia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Aug 2009 17:36:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Życie po francusku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=500</guid>
		<description><![CDATA[Piękne portowe miasto na południu Francji coraz częściej odwiedzają polscy turyści. Nie są to tylko kibice piłki nożnej i tamtejszego Olympique’a. Miejscowość mieni się wieloma kolorami kultur, zabytków, legend a także odcieniami lazurowej wody morza. Marsylia została założona jako kolonia grecka przez przybyszów z miasta Fokai w Azji Mniejszej w 600 r. p.n.e. pod nazwą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><img class="aligncenter size-large wp-image-1457" title="Le_Fort_Saint_Jean" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/Le_Fort_Saint_Jean_by_defengine-660x462.jpg" alt="Le_Fort_Saint_Jean" width="660" height="462" />Piękne portowe miasto na południu Francji coraz częściej odwiedzają polscy turyści. Nie są to tylko kibice piłki nożnej i tamtejszego Olympique’a. Miejscowość mieni się wieloma kolorami kultur, zabytków, legend a także odcieniami lazurowej wody morza.</h3>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1458" title="longchamp_interieur_colonade" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/longchamp_interieur_colonade_by_marseillephoto-300x225.jpg" alt="longchamp_interieur_colonade" width="300" height="225" />Marsylia została założona jako kolonia grecka przez przybyszów z miasta Fokai w Azji Mniejszej w 600 r. p.n.e. pod nazwą Massalia. Była pierwszym greckim państwem-miastem na obszarze Europy Zachodniej. Po podboju rzymskim stała się jednym z najważniejszych portów imperium. Następnie, po upadku cesarstwa, miasto znalazło się w rękach Wizygotów, jeszcze później Franków. Na przestrzeni wieków miejsce to  dziesiątkowały liczne zarazy, w tym także „czarna śmierć”.</p>
<p>Tutaj entuzjastycznie przyjęto wiadomość o wybuchu rewolucji francuskiej. Batalion wysłany do Paryża śpiewał hymn armii nadreńskiej nazwany Marsylianką, który wkrótce stał się hymnem narodowym Francji.</p>
<p>XIX w. przyniósł dynamiczny rozwój gospodarczy miastu dzięki zyskom z francuskich posiadłości kolonialnych, zdobyciu Algierii w 1830 r. oraz po otwarciu Kanału Sueskiego w 1869 r.</p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1459" title="Palais_longchamps_by_Lyrks" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/Palais_longchamps_by_Lyrks-300x226.jpg" alt="Palais_longchamps_by_Lyrks" width="300" height="226" />Dziś Marsylia jest drugim co do wielkości po Paryżu, miastem Francji. Perłę Prowansji zamieszkuje niemal milion ludzi, a całą aglomerację 1,5 miliona. Właśnie przez wzgląd na gęstość zaludnienia, liczebność imigrantów (głównie z Afryki) oraz ogromne skrajności panujące w mieście, owiane są licznymi legendami. Po zmroku należy szczególnie uważać i nie zapuszczać się w ciemniejsze uliczki miasta. Uczucie to protegują liczne produkcje filmowe, których bohaterami są gangsterzy z portu np. „Francuski łącznik”.</p>
<p>Mimo to, a może częściowo dlatego, Marsylia to miejsce o cudownej atmosferze. Jak w każdym większym mieście europejskim znajdują się tu ciekawe zabytki. Do najważniejszych należą: kościół St. Victor (XI, XIII, XV w.), stara katedra La Major (XII w.), nowa katedra (1852-1893), fort w starym porcie (XVII w.), ratusz (XVII w.). Wiele jest tutaj muzeów i ośrodków kultury. Łatwo też o przemieszczanie się. Funkcjonują dwie linie metra, rozbudowana sieć autobusów, a także wypożyczalnie rowerów.</p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1460" title="vu_petit_nice_marseille" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/vu_petit_nice_marseille_by_marseillephoto-300x225.jpg" alt="vu_petit_nice_marseille" width="300" height="225" />Bajkową niemal atmosferę turystycznych dzielnic, portu, potęgują nadmorskie akcenty oraz lokalizacja miasta. Nad Lazurowe Wybrzeże, które swój początek ma właśnie w Marsylii (kończy się w okolicach granicy z Włochami), przybywa rocznie ok. 10 milionów turystów (jest to najchętniej odwiedzany region turystyczny Francji). Do najważniejszych miast Lazurowego Wybrzeża, oprócz Marsylii, należą: Nicea, Monte Carlo, Saint-Tropez i Cannes. Pas wybrzeża swą sławę zawdzięcza nie tylko pięknym krajobrazom i łagodnemu klimatowi lecz, przede wszystkim, wypoczywającym tam znanym osobistościom świata polityki, filmu i biznesu.</p>
<p>By lepiej poczuć klimat, wskazane jest wybranie tutejszych specjałów z owocami morza w roli głównej. Wiele oferuje także portowy targ, na którym można kupić nie tylko świeżą rybkę. Warto skorzystać również z bogatej oferty, jaką proponują tutejsi żeglarze, by miasto, port, zobaczyć z morza.<br />
W słoneczne, upalne dni można skryć się w cieniu Platanów zajadając się pysznymi naleśnikami sprzedawanymi na alejkach (np. z czekoladą, wiórkami kokosowymi lub z czekoladą, orzechami i alkoholem)</p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1461" title="La_Major" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/La_Major-300x263.jpg" alt="La_Major" width="300" height="263" />Urokowi dodają historie związane z rejonem. Jedną z wysp niedaleko Marsylii opisał Aleksander Dumas w historii o Hrabi Monte Christo.<br />
Pod kurortem Cassis oddalonym od miasta o ok. 15 km skrywana jest tajemnica wypadku autora książki pt. „Mały Książę” – Antoine’a de Saint-Exupéry (w pobliżu znaleziono bransoletkę i wrak samolotu pilota).</p>
<p>Jeżeli chodzi o widoki, to panoramę miasta można podziwiać z XIX wiecznego kościoła Notre Dame z pozłacanym posągiem Matki Boskiej na szczycie. Kościół został zbudowany w stylu bizantyjskim i mieści się w najwyższym punkcie miasta. Okres jej budowy przypada na lata 1853-1864. Jest bogato zdobiony, wykonany z kolorowych marmurów, udekorowany licznymi malowidłami i złoceniami. Podwieszone pod sufitem modele statków ucieszą oczy każdego.</p>
<p>Mając odrobinę szczęścia, wakacyjny czas umilą nam liczne, dodatkowe atrakcje. Możemy być świadkami finału jednego z etapów Tour de France, bądź innego wydarzenia sportowego wysokiej rangi.</p>
<p>Warto wyjechać także za miasto, spojrzeć na nie z daleka, zaczerpnąć powietrza i wsłuchać się w grę cykad, których w centrum próżno szukać. By odpocząć od wzmożonego ruchu miasta, polecam zwiedzenie pozostałych miasteczek Lazurowego Wybrzeża, w których także można wylegiwać się na piaszczystych bądź kamienistych plażach. Kurorty oferują wachlarz innych emocji i legend do odkrycia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/marsylia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Coco Chanel</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/coco-chanel/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/coco-chanel/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Aug 2009 17:36:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Monika Pryśko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Życie po francusku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=507</guid>
		<description><![CDATA[Dawno, dawno temu, żyła sobie mała dziewczyna imieniem Gabrielle. Urodziła się 19. sierpnia 1883 roku, jako nieślubna córka dwójki zakochanych. Jej szczęście zachwiało się sześć lat później, w chwili, gdy jej matka zmarła. I jak to bywa w bajkach, ojciec – wędrowny kupiec – nie poradził sobie z pięciorgiem dzieci i z rzeczywistością. Mała Gabrielle [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><img class="aligncenter size-large wp-image-1463" title="coco" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/coco-660x423.jpg" alt="coco" width="660" height="423" />Dawno, dawno temu, żyła sobie mała dziewczyna imieniem Gabrielle. Urodziła się 19. sierpnia 1883 roku, jako nieślubna córka dwójki zakochanych. Jej szczęście zachwiało się sześć lat później, w chwili, gdy jej matka zmarła. I jak to bywa w bajkach, ojciec – wędrowny kupiec –  nie poradził sobie z pięciorgiem dzieci i z rzeczywistością. Mała Gabrielle Bonheur Chanel znalazła się w przyklasztornym sierocińcu. Mając 17 lat rozpoczęła naukę w szkole prowadzonej przez zakonnice, w mieście Moulins. Tu właśnie nauczyła się szyć. To chyba nie wszystko – może jej zamiłowanie do prostych form, minimalizmu, czerni i bieli wzięło się właśnie stąd, że dorastała wśród sióstr zakonnych?</h3>
<p>Teraz powinno się napisać, że Gabrielle w skromności prowadziła spokojne, niczym nie wyróżniające się życie. I, że żyła długo i szczęśliwie, otoczona gromadką dzieci. Owszem, w dzień nie wzbudzała niczyjej uwagi pracując w sklepie dziewiarskim<br />
i szlifując swoje krawieckie zdolności. To tylko pozory. Już fakt, że jako dwudziestolatka umilała żołnierzom wieczory występując w kawiarni &#8220;La Rotonde&#8221;, świadczy o tym, że krew, nie woda, brzegi rwie. Tu narodziła się Coco – bardziej świadoma, odważniejsza i śmielsza wersja Gabrielle. Śpiewając &#8220;Kto widział Coco<br />
w Trocadero?&#8221; wzbudzała niemałe zainteresowanie. Jak wywoływano ją na scenę? &#8220;Coco&#8221;, oczywiście.</p>
<p>Dobrymi wróżkami w tej bajce okazało się…dwóch mężczyzn. Etien Balsan i Arthur &#8220;Boy&#8221; Capela. Etien Balsan – angielski oficer, playboy, który pokazując jej świat, światu pokazał też ją. Coco już wtedy zauważyła różnice między jej skromnym stylem, a gustem zamożnych elit. Balsan poniekąd stał się współautorem największej tragedii jej życia. Usuwając pierwszą ciążę, Coco pozbawiła się szansy posiadania dziecka. Poznany kilka lat później Arthur &#8220;Boy&#8221; Capela okazał się księciem na białym koniu. Ośmielił młodą Gabrielle, pokazał, że projektując, wymyślając i szyjąc, spełnia swoje marzenia.</p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1464" title="16a" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/16a-300x225.jpg" alt="16a" width="300" height="225" />Na początku było to, co bliżej nieba &#8211; czyli kapelusze. A przy okazji spory sukces. Paryski sklep kapeluszniczy przy 160 boulevard Malesherbes wkrótce okazał się za mały dla minimalistycznych projektów Coco Chanel, jak i dla rosnącej liczby bogatych klientek. Rok później, w 1910 roku, dzięki finansowej pomocy sportowca Capela, Gabrielle uroczyście otworzyła sklep przy 21 rue Cambon. Pozornie był to bardzo ładny układ, lecz jak wspominała sama projektantka &#8211; Mogłam otworzyć ten sklep, bo dwaj panowie licytowali się o moje niewielkie ciało.</p>
<p>Coco była kochliwą kobietą, często wdawała się w romanse, które dawały jej namiastkę prawdziwej miłości. W 1920 roku poznała Wielkiego Diuka Rosji &#8211; Dmitrija Pawłowicza. Wzajemna fascynacja trwała zaledwie rok, natomiast to zakochanie zainspirowało jej dalsze kolekcje i wpłynęło na jej kreacje. Zupełnie inny klimat miał flirt Coco z  Bendem&#8217;Or Westminster, który zaowocował czteroletnim romansem.  Jak widać, Chanel była dość stała w uczuciach. W 1941 roku zakochała się w niemieckim oficerze Hansie Guntherem von Dincklage a ich związek przetrwał 5 lat.</p>
<p>Sukces napędza kolejny, czego skutkiem były późniejsze kolekcje, tym razem ubrań. Inspiracja? Bardzo niepozorna – sweter polo od Arthura Capela. Niepozornie przeszedł też awans społeczny, wielkie uznanie i zasłużoną sławę. Ważny moment? Kiedy Coco Chanel uznano prawdziwym kreatorem mody, w 1915 roku. Dwadzieścia lat później ubierała już największe światowe sławy. Potęga jej stylu i magia jej nazwiska wabi amatorów klasyki do dziś.</p>
<p>W całym tym idealnym zamyśle brakowało jedynie subtelnego wykończenia. W 1937 roku Coco Chanel zapragnęła, by kobiety zaczęły…pachnieć kobietą i poprosiła Ernesta Beaux o stworzenie takiego zapachu, który byłby dopełnieniem &#8220;Chanel look&#8221;. Perfumiarz zaprezentował jej zapachy, które nazwał jedynie cyframi – od 1. do 5. oraz od 20. do 24. Ponieważ jedna z kolekcji Chanel odniosła ogromny sukces, a jej premiera odbyła się 5. maja 1921 roku – nowym symbolem kobiecości stały się perfumy Chanel Nr 5. Skromne w nazwie jak i formie – prosty flakonik nie dominował nad pachnącą kompozycją.  Sama Coco Chanel chciała, by kobiety perfumowały się w miejscach, gdzie chciałyby być całowane. Legendarny dziś zapach był jedyną rzeczą, jaką Marilyn Monroe nosiła w łóżku – bez wątpienia było to niezłą rekomendacją.</p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1465" title="coco_chanel_by_Adobefienda" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/coco_chanel_by_Adobefienda-300x303.jpg" alt="coco_chanel_by_Adobefienda" width="300" height="303" />W czym tkwi jej fenomen? Czy w tym, że dała kobietom odwagę do tego, by nosić spodnie i ścinać włosy, a przy tym nie tracić ani krzty ze swojej kobiecości? Mała ilość użytych środków nie świadczy o małej wartości dzieła. A w tym przypadku wartość była spora, niemal rewolucyjna. Coco Chanel postawiła kropkę w zdaniu o ciasnych gorsetach i długich, niewygodnych spódnicach. Rozpoczęła za to niekończącą się erę &#8220;małej czarnej&#8221;, kobiecych chłopczyc, męskiej klasy w damskim wydaniu – trenczu, płaskich butów, spodni. Kreatorka i wizjonerka odważnie popularyzowała nowe standardy. Nie każdy umie wypromować swój własny styl. Jej się udało &#8211; &#8220;Chanel look&#8221; stał się stylem eleganckich, świadomych siebie kobiet. Prosty i wygodny stanowił odzwierciedlenie wyzwolonych kobiecych potrzeb, budowany z myślą o kobietach, w myśl słów projektantki, że mężczyźni zapominają, że w środku sukni jest jeszcze kobieta. Ona nie zapomniała. Zadbała za to o wygodę, klasę i uniwersalność.</p>
<p>Rewolucjonistka światowej kobiecej mody zmarła w 1971 roku, w Paryżu. Pochowano ją w Szwajcarii, w Lozannie.<br />
Jej życie stało się przykładem dla innych. Ta barwna historia zainspirowała Anne Fontaine to stworzenia &#8220;Coco avant Chanel&#8221; – 90-cio minutowej opowieści o losach &#8220;diablicy o ludzkich pragnieniach&#8221;. W tytułowej roli  Audrey Tautou. Czy uda jej się przekonująco oddać charyzmę Chanel? Przekonamy się już w czerwcu.<br />
Mówiła, że moda jest tym, co dziś uważane jest za ładne, z upływem lat brzydnie; sztuka zaś jest tym, co dziś uważane za brzydkie, z latami nabiera piękna. Jej kreacje są i modą i sztuką. Uważane za piękne, z czasem nabierają tylko szlachetności. I są ponadczasowe, tak jak karminowa szminka, pikowana torebka na łańcuszku, inicjały &#8220;CC&#8221; i kropla perfum Chanel Nr 5. I skromna, mała sukienka, koniecznie w czarnym kolorze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/coco-chanel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>YSL</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/ysl/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/ysl/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Aug 2009 17:36:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Monika Pryśko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Życie po francusku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=506</guid>
		<description><![CDATA[Najpierw była Chanel, potem ja, a potem już tylko pustka. Yves Henri Donat Mathieu Saint Laurent. Imię iście królewskie. Do tego lekko niepokojąca powierzchowność – na pierwszy rzut oka to elegancko ubrany urzędnik państwowy albo przedstawiciel handlowy. Zwraca uwagę niepozorną sylwetką, łagodnymi rysami, ciemnymi, dominującymi oprawkami okularów Nie dajmy się jednak zwieść – ten mężczyzna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><img class="aligncenter size-large wp-image-1467" title="YSL" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/2008-06-02-YSL-660x406.jpg" alt="YSL" width="660" height="406" />Najpierw była Chanel, potem ja, a potem już tylko pustka.</h3>
<h3>Yves Henri Donat Mathieu Saint Laurent. Imię iście królewskie. Do tego lekko niepokojąca powierzchowność – na pierwszy rzut oka to elegancko ubrany urzędnik państwowy albo przedstawiciel handlowy. Zwraca uwagę niepozorną sylwetką, łagodnymi rysami, ciemnymi, dominującymi oprawkami okularów Nie dajmy się jednak zwieść – ten mężczyzna to pasjonat, artysta, mistrz i guru. Jego zewnętrzna skromność kontrastuje z barwnym wnętrzem.</h3>
<p>W Europie wielkie wydarzenie – 1. sierpnia 1936 roku, po raz pierwszy telewizja transmitowała otwarcie igrzysk na stadionie Charlottenburg w Berlinie. W tym samym czasie, w Oranie, w Algierii, we francuskiej zamożnej rodzinie na świat przyszedł Yves.</p>
<p>Zamiłowanie Yves’a do tkanin i ręcznego szycia nie było dziełem przypadku – młody człowiek dobrze wiedział, czego chce. A świat mody upomniał się o niego dość wcześnie. Jako 17-letni adept krawiectwa pojechał do światowej mekki mody – Paryża – i wziął udział w konkursie Międzynarodowego Sekretariatu Wełny. Zaproponował asymetryczną koktajlową suknię i…wygrał. Pokusił się jeszcze o uczestnictwo w konkursie Vogue’a, a przy okazji zainteresował sobą dyrektora modowego magazynu, który polecił mu paryską szkołę  Ecole de la Chambre. Czegóż chcieć więcej? A może angaż w domu mody Diora?  Dla zdeterminowanego 21-latka to nic trudnego. Gdy w 1957 roku Christian Dior zmarł, to właśnie Yves Saint-Laurent stanął na czele modowego imperium i został dyrektorem artystycznym.</p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1468" title="YSL" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/YSL_by_Xanado-300x217.jpg" alt="YSL" width="300" height="217" />Rok 1960  był dla Yves’a przełomowy, w negatywnym sensie. Artysta otrzymał powołanie do wojska – w Algierii trwała wojna. To doświadczenie było dla niego traumą. Jego odmienna orientacja seksualna, nieprzystosowanie i brak zrozumienia wśród towarzyszy, doprowadziły do poważnego załamania nerwowego. Projektant został zamknięty w paryskim szpitalu psychiatrycznym, gdzie szpikowano  go środkami uspakajającymi. Z homoseksualizmu chciano wyleczyć go elektrowstrząsami. Uratował go fakt, że był znany i jako współpracownik Diora godnie reprezentował Algierię. Mimo wszystko, doświadczenia wojenne i pobyt w szpitalu odbiły się bardzo na jego zdrowiu fizycznym, jak i psychicznym. Yves Saint Laurent wpadł w depresję, dla spokoju duszy pił coraz częściej, a gdy alkohol przestał wystarczać sięgnął po narkotyki. Kiedy już całkowicie odciął się od ludzi, poszedł na odwyk. Po pierwszym detoksie stworzył kolekcję poświęconą dwóm kochanym przez niego kobietom – Sagan i Colette. Drugi odwyk był tragedią. Odnalazłem koszmar, który przeżyłem w wieku lat dwudziestu w szpitalu wojskowym, gdzie zmuszano mnie do odbycia służby &#8211;  wspominał.</p>
<p>29. stycznia 1962 roku zakończył swoją kolekcję haute couture. Poparty przez Pierre&#8217;a Berge&#8217;a zaczął działać na swój własny rachunek i założył YSL – swoją własną markę. Te trzy litery stały się symbolem jakości, klasy i stylu.</p>
<p>I to właśnie dyrektor paryskiej Opery stał się wieloletnią miłością sławnego projektanta. Pierre Berge, który najpierw zaofiarował mu przyjaźń,  później pomoc w interesach. Znakomicie się rozumieli, nie dziwi więc fakt, że spędzili razem życie. Wprawdzie Berge musiał podzielić się względami mistrza z modelką Victoire, która była muzą projektanta. Jednak to chyba o nim myślał Yves Saint Laurent, gdy w czasie jubileuszu trzydziestych urodzin firmy YSL powiedział –  życie pełne miłości, w domu mody, zbudowanym na miłości.</p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1469" title="YSL" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/Vintage_Fashionista_2_by_BigStarMachine-300x225.jpg" alt="YSL" width="300" height="225" />Co takiego tkwi w projektach Algierczyka, że stały się swego rodzaju symbolem? Czym są te trzy sławne literki YSL? Mówił, że jego wizja mody ma uczynić kobiety nie tylko piękniejszymi, ale także pokrzepić je, dodać im pewności siebie. Czy chodziło mu o damski smoking, w który ubrał kobiety już w 1966 roku? A może myślał o stylu safari, zwierzęcych motywach i kobiecej wersji męskiego trencza? Wysokie obcasy i nagość – różnym spojrzeniem na kobiecość doskonalił swoją wizję piękna. Wszyscy zauważyli też to, że w doborze kolorów nie miał sobie równych. Łączył i mieszał różne barwy, nigdy jednak nie był w tym banalny. W jego pomysłach nie było chaosu. Zapamiętano go również jako klasyka, miłośnika prostoty i czystej formy. Uważał, że nie powinno się wymieniać zawartości kobiecej garderoby raz na pół roku, trzeba umieć nosić starsze ubrania i dodawać do nich coś nowego, bo te pierwsze są niepoddającymi się upływowi czasu klasykami. Czy to czegoś nie przypomina? Czy nie staramy się, nawet nieświadomie, dążyć za jego słowami? I to jest moc jego wizji – tyle lat od jego debiutu, a jego głos jest nadal słyszalny. Warto wspomnieć również o jego sentymencie do ciemnoskórych modelek. Spowodowało to wiele nieprzychylnych komentarzy, a mimo to stale je wyróżniał i zapraszał do pokazów. Ponieważ sam często walczył z nietolerancją, znosił pogardliwe słowa na temat swojej orientacji seksualnej, trwał w swoich upodobaniach i wytrwale promował czekoladowe piękności.</p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1470" title="YSL" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2009/08/YSl_by_pastelxstar-300x225.jpg" alt="YSL" width="300" height="225" />Opium dla uzależnionych od Yves Saint Laurenta. 1977 rok to był rok Opium. Wybuchł skandal, zarzucono Saint Laurentowi popularyzowanie narkotyków. A to były perfumy, jeden z symbolów jego twórczości. Ciężki, specyficzny zapach, dla pewnych siebie kobiet.</p>
<p>Może był osobą zamkniętą w sobie, onieśmieloną zainteresowaniem ludzi,  ale szedł z duchem czasu. Latem 1996 roku, jako pierwszy projektant w historii pokazał swoją kolekcję w Internecie. Nie mógł obserwować owacji na stojąco, ale mógł być pewnym, że zaprezentował klasę, najwyższy standard i mistrzowską precyzję kroju.</p>
<p>W 2002 roku odszedł na zasłużoną emeryturę. Zmęczony, cierpiący na depresję, samotny, mimo setek fanów. Nadal brał narkotyki, co negatywnie wpłynęło na jego zdrowie. Powiedział:  Nie chcę mieć już nic wspólnego z nowym światem mody. Środowiskiem komercyjnej mody, która przestała być dla niego synonimem sztuki. On, artysta, nie mógł się w nim odnaleźć.</p>
<p>1. czerwca 2008 Yves Saint Laurent zmarł po wieloletniej walce z rakiem mózgu. Pozostawił po sobie trzy litery umieszczone na metkach, które zawsze będą przypominały o jego miłości do mody, kobiet i życia, a także o ciężkiej drodze do sukcesu.</p>
<p>Był bardzo specyficznym człowiekiem. Jak go określił jego wieloletni życiowy partner: &#8230;on [Yves] nie wykazuje najmniejszego zainteresowania drugim człowiekiem. Jest całkowicie samowystarczalny. Otoczony luksusem żyje w nieustannej symbiozie przepychu i ascezy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/na-styku-kultur/kultura-europejska/ysl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

