<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Połówki.pl - portal Klubu Singla Połówki Pomarańczy &#187; Byliśmy widzieliśmy polecamy</title>
	<atom:link href="http://polowki.pl/kategoria/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://polowki.pl</link>
	<description>Serwis dla singli i singielek. Dołącz do Klubu Singla Połówki Pomarańczy. Poczytaj o Singlach: wakacje dla singli, nowe znajomości, wczasy, imprezy dla singli, wycieczki dla singli, biuro podróży dla singli, zdrowie, uroda, hi-tech.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 22:11:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Kochankowie ze snów</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/kochankowie-ze-snow/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/kochankowie-ze-snow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 00:58:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Byliśmy widzieliśmy polecamy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=25769</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy we śnie kobiety pojawia się mężczyzna, kiedy wraca co noc, trudno będzie jej o nim zapomnieć. A kiedy pewnego dnia dostrzega go w paryskiej kawiarni, jeszcze trudniej będzie się jej powstrzymać, żeby nie pójść za nim. Żeby nie dowiedzieć się kim jest, skąd się wziął w jej snach. Czy to przeznaczenie? K. zajmuje się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2012/01/Kobieta-która-pragnęła-mężczyzny.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-25770" title="Kobieta, która pragnęła mężczyzny" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2012/01/Kobieta-która-pragnęła-mężczyzny.jpg" alt="" width="600" height="305" /></a></p>
<h3>Kiedy we śnie kobiety pojawia się mężczyzna, kiedy wraca co noc, trudno będzie jej o nim zapomnieć. A kiedy pewnego dnia dostrzega go w paryskiej kawiarni, jeszcze trudniej będzie się jej powstrzymać, żeby nie pójść za nim. Żeby nie dowiedzieć się kim jest, skąd się wziął w jej snach. Czy to przeznaczenie?</h3>
<p>K. zajmuje się fotografią. Jest specjalnością jest moda. Mieszka w Danii, ale większość życia spędza na sesjach, w samolotach i hotelach. W domu czeka na nią kochający, acz nieco nudny mąż i córeczka, która najwyraźniej jest znacznie bardziej związana z tatą niż z mamą, która też traktuje ją raczej jak miły dodatek do barwnego życia. Pewnego dnia w to życie wkracza zupełnie niechcący Maciek. Siedzi w paryskiej kawiarni i rozmawia z żoną zupełnie nieświadomy tego, że kilka stolików dalej siedzi kobieta, którą każdej nocy odwiedza we śnie. Ona teraz patrzy na niego i nie wierzy własnym oczom. Jak to możliwe, że ten mężczyzna o hipnotyzującym spojrzeniu jest rzeczywisty? Skąd wziął się tu, w Paryżu? Kim jest? K. nie może się powstrzymać i idzie za nim. Tak nawiązuje się ulotna, a jednocześnie bardzo silna więź. Więź, która przeradza się w obsesję. Jawa miesza się ze snem. K. nie może przestać o nim myśleć. Bo i jak? Wszak nie każdego dnia spotykamy w kawiarni ludzi ze swoich snów. Na niego ta obsesja zaczyna działać jak magnes. Podnieca go, pochlebia mu. Zaczynają się ukradkowe spotkania. Namiętny, pośpieszy seks i powroty do codzienności. Ale wciąż spotykają się w snach. Tęsknią za sobą, a jednocześnie starają się unikać za wszelką cenę kolejnych spotkań. Czują, że to zburzy ich poukładane życie. Aż pewnego dnia K. dostaje zlecenie sesji zdjęciowej w Warszawie. Staje się to początkiem histerycznego poszukiwania bliskości Maćka, jego nieustannej obecności.</p>
<p>Klimat mrocznego mieszkania w praskiej kamienicy potęguje napięcie, jakie zaczyna powstawać między nimi. Przykładny, kochający mąż stara się za wszelką cenę zachować w oczach swojej żony swoje prawdziwe oblicze. A jednocześnie wciąga w swoją brutalną grę coraz bardziej zafascynowaną nim Karen. Doprowadzona na skraj rozpaczy Karen łapie się wszystkiego, żeby zatrzymać Maćka przy sobie. Porzuca męża, zaszywa się w praskim mieszkaniu, oderwana od rzeczywistości, błąka się po mieście, śledzi kochanka, budując coraz bardziej toksyczną więź z ukochanym, który okazuje się być kimś zupełnie innym niż sądziła. Do czego jest w stanie posunąć się zakochana do szaleństwa kobieta, aby zatrzymać przy sobie mężczyznę? Do czego jest zdolny mężczyzna, który chce pozbyć się ze swojego życia kobiety, która przestała go interesować? A może to tylko pozory? Może w rzeczywistości wciąż tęskni za nią, ale boi się tego, że to, co czuje wymknie mu się spod kontroli, dlatego ukrywa się pod maską bezwzględności?</p>
<p><em>Kobieta, która pragnęła mężczyzny</em> nie jest filmem wybitnym, ale ma w sobie niezwykły magnetyzm, który wciąga widza z każdą minutą coraz bardziej i bardziej. Doskonale zbudowany klimat podkreślony świetnymi zdjęciami i doskonałymi kreacjami aktorskimi głównych bohaterów – Sonii Richter i Marcina Dorocińskiego – są wystarczającym powodem, aby ten film obejrzeć. I zastanowić, czy warto podążyć za mężczyzną ze snów?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/kochankowie-ze-snow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życie w ciemności</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/zycie-w-ciemnosci/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/zycie-w-ciemnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Jan 2012 19:30:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Byliśmy widzieliśmy polecamy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=25243</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy postanowisz wybrać się do kina na film Agnieszki Holland W ciemności zasiadając w wygodnym, miękkim fotelu, pamiętaj, że scenariusz tego filmu napisało samo życie. Żaden człowiek, zwłaszcza żyjący współcześnie, nie znający przeszłości, nie byłby w stanie wymyślić takiej historii. Smutne jest jednocześnie to, że kiedy wpisuję do Wikipedii hasło: Leopold Socha, takie nazwisko tam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2012/01/01.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-25248" title="W ciemności" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2012/01/01-660x439.jpg" alt="" width="660" height="439" /></a></p>
<h3>Kiedy postanowisz wybrać się do kina na film Agnieszki Holland <em>W ciemności</em> zasiadając w wygodnym, miękkim fotelu, pamiętaj, że scenariusz tego filmu napisało samo życie. Żaden człowiek, zwłaszcza żyjący współcześnie, nie znający przeszłości, nie byłby w stanie wymyślić takiej historii. Smutne jest jednocześnie to, że kiedy wpisuję do Wikipedii hasło: Leopold Socha, takie nazwisko tam nie widnieje. Chociaż znalazło się na liście Sprawiedliwych wśród Narodów Świata&#8230;</h3>
<p>Jest rok 1943. We Lwowie, do którego od 1940 roku przybywają Żydzi z całej Generalnej Guberni, z ponad 200 tysięcy  ocalała garstka, która w każdej chwili mogła być wywieziona do obozów koncentracyjnych. Robili dosłownie wszystko, aby ocalić życie swoje i swoich bliskich. Kilka rodzin mieszkających na terenie getta rozpoczyna rozpaczliwą walkę o przetrwanie. Z piwnicy swojego domu robią podkop do kanałów. Łyżkami, małymi młotkami, w strachu przed dekonspiracją, przygotowują drogę ucieczki. Drogę ku wybawieniu. Nie mają jeszcze wtedy świadomości, że spędzą w kanałach ponad 14 długich, bardzo ciężkich miesięcy. Co prawda lwowskie kanały były bardzo nowoczesne, wysokie, obszerne, zbudowane bowiem dopiero na początku XX wieku, ale tak jak wszystkie inne były wilgotne, zimne, śmierdzące i zamieszkane przez tysiące szczurów i wszelkie robactwo. To miejsce stało się domem dla tych, którzy nie cofnęli się przed niczym, aby ratować swoje życie. I w tych kanałach spotkał ich pewnego dnia lwowski batiar, złodziejaszek, a jednocześnie prosty człowiek – Leopold Socha. Mimo że mógł ich wydać Niemcom, za którymi zwyczajnie nie przepadał, postanowił im pomóc.</p>
<p>Agnieszka Holland w swoim filmie zabiera nas do lwowskich kanałów. Zdjęcia są tak doskonałe i przejmujące, że widz ma wrażenie, że siedzi tam razem z ukrywającymi się Żydami. Odczuwa przejmujący chłód, wilgoć, a chwilami wręcz czuje odrażający smród ścieków. A kiedy, chociaż przez moment, uświadamia sobie, że mógłby, tak jak oni, spędzić tam długie miesiące, ogarnia go prawdziwe przerażenie. Klaustrofobiczna rzeczywistość, nieustanny strach, wszechobecne ciemności rozproszone nikłym światłem lampki karbidowej – to codzienność ludzi, którym Poldek ofiarował wszystko co miał – swoje serce. Uratował 10 ludzkich istnień. Kiedy Niemcy opuścili Lwów, wyprowadził ich na powierzchnię i zwrócił im upragnioną wolność. Kiedy Socha wyciąga z kanału brudnych, śmierdzących, zawstydzonych ludzi i ku niepisanemu zdumieniu zebranej gawiedzi woła uradowany:<em> to są moi Żydzi!</em>,  trudno opanować łzy wzruszenia.</p>
<p>Trudno pisać o tym filmie. Bo trudno pisać o tamtych czasach. Okrutnych, przerażających i bezwzględnych&#8230; Tak naprawdę każde słowo, które chciałoby napisać się jest zbyt małe, aby oddać to, co Agnieszka Holland pokazała na ekranie. Jedno jest pewne. Stworzyła dzieło swojego życia. Moim zdaniem – znacznie lepsze niż <em>Lista Schindlera</em> Spielberga. Prawdziwsze, mocniejsze i bardziej przejmujące. Ale nie ma się co licytować. Ten film trzeba po prostu obejrzeć. Koniecznie. Ja zamierzam zobaczyć go w kinie jeszcze raz. I będzie to jeden z tych filmów, które będę mieć w swojej domowej kolekcji, które kiedyś zamierzam pokazać swoim wnukom.</p>
<p>Na koniec chciałabym podzielić się jeszcze jedną refleksją, która pojawiła się tuż po zakończeniu filmu. Żyjemy dzisiaj w bardzo wygodnym świecie. Mamy właściwie wszystko, czego nam potrzeba do życia, nawet w nadmiarze. Ale świat wciąż jest pełen nienawiści i uprzedzeń. Żyd – to wciąż najgorsze wyzwisko, jakie można usłyszeć. I tak się zastanawiam. Czy gdyby dzisiaj wybuchła wojna, a Żydzi musieliby znowu zejść do kanałów, czy znalazłby się ktoś, kto z takim samym poświęceniem i narażeniem życia, pomagałby im tak, jak blisko 70 lat temu czynił to zwykły lwowski złodziejaszek?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/zycie-w-ciemnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kot Simona i kociokwik</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/kot-simona-i-kociokwik-2/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/kot-simona-i-kociokwik-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Dec 2011 06:00:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Byliśmy widzieliśmy polecamy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=24807</guid>
		<description><![CDATA[Czy jest jeszcze ktoś kto nie zna tego kocura? To Simon, który rozbawił już prawie 200 milionów widzów na YouTube. Niesamowity sukces animacji z jego udziałem, sprawił, że powstały albumy i rysowane przez Simona Tofielda z przygodami jego pupila. W najnowszym tomie, ten kapryśny i psotny zwierzak zmierzy się z drugim, mniejszym i słodszym kociakiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><a href="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/12/simons-cat.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-24808" title="simons-cat" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/12/simons-cat-300x166.jpg" alt="" width="300" height="166" /></a>Czy jest jeszcze ktoś kto nie zna tego kocura? To Simon, który rozbawił już prawie 200 milionów widzów na YouTube. Niesamowity sukces animacji z jego udziałem, sprawił, że powstały albumy i rysowane przez Simona Tofielda z przygodami jego pupila.</h3>
<p>W najnowszym tomie, ten kapryśny i psotny zwierzak zmierzy się z drugim, mniejszym i słodszym kociakiem znalezionym przez Simona w kartonie w największą ulewę. Jak ci dwaj ze sobą żyją, zdecydowanie polecam zobaczyć na własne oczy. Kadry rysowane prostą techniką, przykuwają oko specyficznym klimatem, ale też bardzo uroczą kreską, znaną z filmików. Jedyne do czego mieć zastrzeżenie to czasami pojawiający się chaos , zwłaszcza podczas zabaw na dworze, które sprawiają, że ciężko się połapać co tu się faktycznie dzieje.</p>
<p>Zdecydowanie to tytuł godny polecenia wszystkim fanom kotów, którzy będą wycierali zły ze śmiechu patrząc na poczynania tej nowej dwójki przypominającej nieco w zachowaniu Garfielda i jego kuzyna Nermala.  Mimo sporej ilości stron, szybko się kończy, aż chciało by się więcej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/kot-simona-i-kociokwik-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>The Subways &#8211; Money &amp; Celebrity</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/the-subways-money-celebrity/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/the-subways-money-celebrity/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 22:15:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Byliśmy widzieliśmy polecamy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=24804</guid>
		<description><![CDATA[The Subways &#8211; trio, które wydało właśnie trzeci album. Zaczynając w jednym z angielskich garażów tworzyli muzykę, która miała być odskocznią od codziennych zdarzeń. Tak się złożyło, że brnęli w to coraz głębiej, a ich ostatni krążek zatytułowany Money &#38; Celebrity każe mi postawić pytanie: co oni przez 8 lat zrobili ? Faktycznie płyta zaczyna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/12/The-Subways-2011-10-25-Stodola_sm_015.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-24805" title="The Subways (2011-10-25 Stodola)_sm_015" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/12/The-Subways-2011-10-25-Stodola_sm_015-660x439.jpg" alt="" width="660" height="439" /></a></p>
<p>The Subways &#8211; trio, które wydało właśnie trzeci album. Zaczynając w jednym z angielskich garażów tworzyli muzykę, która miała być odskocznią od codziennych zdarzeń. Tak się złożyło, że brnęli w to coraz głębiej, a ich ostatni krążek zatytułowany <em>Money &amp; Celebrity</em> każe mi postawić pytanie: co oni przez 8 lat zrobili ?</p>
<p>Faktycznie płyta zaczyna się chwytliwymi i znanymi mi gdzieś z radia kawałkami <em>It&#8217;s a Party</em> oraz <em>We Don&#8217;t Need Money to Have a Good Time</em>. Wydaje się, że miło się rozkręci, jednak z kawałka na kawałek tempo utrzymuje się w tym samym takcie. Rozumiem dobrze, że to indie rock jednak ten tutaj brzmi zbyt monotonnie, żeby płyta mogła porwać. Zespół zdaje się czerpać inspiracje z Arctic Monkeys, Kaiser Chiefs czy The Wombats.  I faktycznie patrząc na ich dokonania widzimy, że popularność owszem, ale brakuje tutaj czegoś ponad chęć zaistnienia na radiowej liście z trzema przebojami. Żeby nie brzmiało to  zbyt gorzko, płyta całościowo całkiem szybko przelatuje przez odtwarzacz, a noga wesoło podskakuje do rytmu, więc nie zostaje żaden niemiły posmak. Gdyby jednak ktoś mnie miał spytać o konkretny utwór, czy mi się podoba to nie umiał bym ich rozróżnić, bo niestety zlewają się. Ale do auta jako rockowa odskocznia od radiowych koszmarków jest zdecydowanie godna polecenia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/the-subways-money-celebrity/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Portugalski deser</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/portugalski-deser/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/portugalski-deser/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Nov 2011 06:00:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Byliśmy widzieliśmy polecamy]]></category>
		<category><![CDATA[anna maria jopek]]></category>
		<category><![CDATA[fado]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[portugalia]]></category>
		<category><![CDATA[sobremesa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=23889</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy myślę – Portugalia &#8211; pierwsze skojarzenie, jakie się naturalnie nasuwa &#8211; fado. Kiedy myślę &#8211; fado odczuwam od razu smutek. I tak oto dotychczas Portugalia kojarzyła mi się z wiatrem znad oceanu, słońcem, smutkiem i czernią fado. Zawsze zastanawiałam się, jak to jest, że w tym pięknym, pełnym słońca kraju jest tyle smutku? I [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/11/cafe_nicola.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-23890" title="Lizbona" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/11/cafe_nicola-660x459.jpg" alt="" width="660" height="459" /></a></p>
<h3>Kiedy myślę – Portugalia &#8211; pierwsze skojarzenie, jakie się naturalnie nasuwa &#8211; fado. Kiedy myślę &#8211; fado odczuwam od razu smutek. I tak oto dotychczas Portugalia kojarzyła mi się z wiatrem znad oceanu, słońcem, smutkiem i czernią fado.</h3>
<p>Zawsze zastanawiałam się, jak to jest, że w tym pięknym, pełnym słońca kraju jest tyle smutku? I tak było aż do dnia, kiedy kupiłam najnowszą płytę mojej ukochanej polskiej wokalistki – Ani Jopek – Sobremesa. I oto od pierwszych nut, siedząc na swojej wrocławskiej kanapie, w połowie października, znalazłam się na plaży w Lizbonie. Zdjęłam buty i pobiegłam boso po rozgrzanym piasku. Ta płyta to tęsknota i mnóstwo, mnóstwo radości.</p>
<p><em>Biegnę, kiedy wstaje świt,</em><em><br />
biegnę brzegiem morza boso,</em><em><br />
biegnę w pulsie mojej krwi,<br />
biegnę z wiatrem mego losu.</em></p>
<p><em>Biegnę lekko i bez …</em><em><br />
biegnę długo, biegnę chciwie,</em><em><br />
biegnę w rytmie oceanu,<br />
biegnę wdzięczna i szczęśliwa&#8230;</em></p>
<p>Każdy kolejny utwór – mniej lub bardziej radosny czy nostalgiczny – przepełniał mnie przeogromną radością życia. Minęło kilka dni od kiedy stałam się posiadaczką tej płyty, a ja wciąż jej słucham. Podczas pracy, gotowania i w samochodzie. Słucham i nucę. I żałuję coraz bardziej, że nie znam portugalskiego. A im dłużej jej słucham tym bardziej mi się podoba. Bo to jest idealna płyta na listopadowy ziąb. Nie pozwala poddać się jesiennej chandrze i mgle. Wbrew temu co oknem. Wbrew zimnu, wiatrowi i deszczowi. Uśmiecham się i kombinuję, jak tu wyskoczyć na kilka dni do Lizbony?</p>
<p><object style="height: 390px; width: 640px;" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="100" height="100" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/BLaasIi9-e0?version=3&amp;feature=player_detailpage" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed style="height: 390px; width: 640px;" type="application/x-shockwave-flash" width="100" height="100" src="http://www.youtube.com/v/BLaasIi9-e0?version=3&amp;feature=player_detailpage" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/portugalski-deser/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ludzie listy piszą</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/ludzie-listy-pisza-2/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/ludzie-listy-pisza-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2011 00:22:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Byliśmy widzieliśmy polecamy]]></category>
		<category><![CDATA[boże narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[listy do m.]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=23878</guid>
		<description><![CDATA[Co można robić w długi, zimny, listopadowy wieczór? Można pójść do kina. To moje ulubione zajęcie, zwłaszcza jesienią i zimą, kiedy za oknem leje deszcz, albo szaleje zamieć. Dzisiaj co prawda nie padało, ale zrobiło się paskudnie zimno, a że zapomniałam odebrać z pralni płaszcz, spacer nie wchodził w grę. Wybrałam się zatem do kina, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/11/g-4.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-23879" title="LISTY DO M" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/11/g-4.jpg" alt="" width="600" height="400" /></a></p>
<h3>Co można robić w długi, zimny, listopadowy wieczór? Można pójść do kina. To moje ulubione zajęcie, zwłaszcza jesienią i zimą, kiedy za oknem leje deszcz, albo szaleje zamieć.</h3>
<p>Dzisiaj co prawda nie padało, ale zrobiło się paskudnie zimno, a że zapomniałam odebrać z pralni płaszcz, spacer nie wchodził w grę. Wybrałam się zatem do kina, tak jak to zaplanowałam jeszcze wczoraj. Trzeba było miło rozpocząć trzydniowe lenistwo. Wybór padł na <em>Listy do M.</em> I nie dlatego, że reklamy tego filmu wylewają się wręcz z telewizora pomiędzy spotami nowych dezodorantów i proszku do prania. Poszłam na niego, ponieważ polecił mi go mój przyjaciel – Marek, który niezwykle rzadko mówi tyle dobrego o filmie po jego obejrzeniu. Tym razem mnie zaskoczył pozytywną opinią, dlatego uznałam, że ten film koniecznie muszę zobaczyć. Pobiegłam więc na premierę, żeby mnie nic nie ominęło. I z tego miejsca chciałabym podziękować Markowi za to, że namówił mnie do tego. To był doskonały wybór i naprawdę dobrze spędzone 2 godziny.</p>
<p>Akcja filmu rozgrywa się w ciągu jednego dnia. Dzień to nie byle jaki, bo sama wigilia Bożego Narodzenia. Od rana wszyscy w pośpiechu kończą zakupy, uwijają się w pracy. Jedni z niecierpliwością oczekują pierwszej gwiazdki, drudzy wręcz nie zwracają na to uwagi – jest to dla nich dzień jak każdy inny. Ale każdy nosi w sercu choćby promyk nadziei, że jednak ten wieczór coś zmieni. Począwszy od Doris, która dzwoni rano do radia mówiąc, że nie cierpi świąt, bo one są dla zakochanych, a ci, którzy są sami, zawsze są traktowani gorzej, ale ma jedno marzenie, żeby obudzić się pewnego ranka w górze od piżamy swojego ukochanego. Banalne, ale jakże urocze i wymowne.</p>
<p>Co robi w Radiu Zet Maciej Stuhr? Kogo po drodze spotka Wojciech Malajkat? Dokąd zabierze swoją filmową rodzinę Piotr Adamczyk? Jak w końcu spędzi ten wieczór Tomasz Karolak? I z kim na wigilię przyjdzie Paweł Małaszyński? O nie, tego się ode mnie nie dowiecie. Nie zdradzę też, czy Doris znajdzie swoją miłość i z kim spędzi wigilię? Koniecznie wybierzcie się do kina. Spędzicie z bohaterami wyjątkowy dzień. Może to będzie zapowiedź wyjątkowych Świąt? Kto wie?</p>
<p>Wreszcie doczekaliśmy się w polskim kinie bezpretensjonalnego, ciepłego,  wzruszającego filmu o świętach. Komedii, która jednocześnie niesie ze  sobą głęboki przekaz. I nawet Warszawa jest tu ładna. Nic dodać, nic ująć. Mogę tylko życzyć sobie i Wam  wszystkim, aby takich filmów było jak najwięcej.</p>
<p>Kiedy po seansie zapaliło się światło, rozejrzałam się po sali. Wszyscy byli uśmiechnięci. Młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni.  Czy potrzeba lepszej rekomendacji?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/ludzie-listy-pisza-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Conditions of My Parole &#8211; o nowej płycie Puscifer słów kilka</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/conditions-of-my-parole-o-nowej-plycie-puscifer-slow-kilka/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/conditions-of-my-parole-o-nowej-plycie-puscifer-slow-kilka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Oct 2011 22:15:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Byliśmy widzieliśmy polecamy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=23077</guid>
		<description><![CDATA[Ta płyta byłaby hitem roku, gdyby nie fakt, że nie zaistniała na polskim rynku&#8230; Czy ktoś by pomyślał, że po studiach projektowania według zasad feng shui, można nagrać 12 płyt i stać się niemałym graczem na rynku muzycznym? Maynard James Keenan. Ta postać jest jedną z podstaw zespołów Tool oraz A Perfect Circle, które bez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/10/110621-puscifer-2.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-23081" title="Puscifer" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/10/110621-puscifer-2.png" alt="" width="601" height="389" /></a></p>
<h3>Ta płyta byłaby hitem roku, gdyby nie fakt, że nie zaistniała na polskim rynku&#8230;</h3>
<p>Czy ktoś by pomyślał, że po studiach projektowania według zasad feng shui, można nagrać 12 płyt i stać się niemałym graczem na rynku muzycznym? Maynard James Keenan. Ta postać jest jedną z podstaw zespołów Tool oraz A Perfect Circle, które bez jego charyzmatycznego wokalu nie miałyby racji bytu. Jednak w Polsce nikt nie jest zainteresowany jego pobocznym projektem, jakim jest zespół Puscifer. Zadebiutował albumem <em>V is for Vagina</em>, który był mieszanką muzycznych pomysłów Jamesa oraz jego kolegów. Do nagrywania płyt zapraszał wszystkie osoby, które uznał za utalentowane, najczęściej swoich muzycznych znajomych.</p>
<p>Dziś właśnie wychodzi nowy album formacji Puscifer &#8211; <em>Conditions of My Parole</em>. No właśnie, czy aby na pewno wychodzi? Otóż nie spotkamy się z prawie żadną promocją, ani kampanią płyty. Ba! nawet nie można zamówić tego albumu, ani go kupić, bo po prostu nigdzie go nie ma. Ciężko nawet zdobyć pierwszy album, czy jego zremiksowaną wersję przed 4 lat. Spuścimy na to jednak zasłonę milczenia. Może to zaniedbanie zostanie nadrobione przez kogoś, jednak trochę to może potrwać. Na razie nawet iTunes Store nie jest zainteresowany Pusciferem. Płyta jest na szczęście do legalnego przesłuchania w Internecie.</p>
<p>Nowa płyta to w dużej mierze zabawa muzyką i brzmieniami. Płytę wypełniają kawałki tak różne, jak zróżnicowane jest miasteczko Jerome w stanie Arizona, gdzie mieści się winnica Jamesa, w której nagrano cały album. I faktycznie czuć tutaj klimat pustynny, gdzie przestrzenne gitary łączą się czasem z banjo, a ballady potrafią się przerodzić w rockowe uderzenia, jak na przykład w świetnym <em>Green Valley</em>. Usłyszymy tutaj elektryczne wstawki w otwierającym album<em> Tiny Monsters</em>, cięższe riffy i ostrzejszy wokal w <em>Toma,</em> czy też snujące się ballady i rozpływające dźwięki &#8211; jak w <em>Oceans</em>. Zdecydowanie łączy się tu brzmienie Toola, APC jak i wolność Mayarda.</p>
<p>Po pierwszym przesłuchaniu pozostaje dziwne wrażenie, coś w nim nie gra, ale dajmy sobie drugą szansę. Jednak każde następne podejście wciągnie nas w ten dziwny świat Puscifera, który wielostronnością, swobodą, ale i intryguje energią. Multiinstrumentalny charakter płyty wcale nie przeszkadza w odbiorze. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Na ostro, zimno, krótko czy długo proszę bardzo, pozostaje tylko wybór. Z pewnością jednak warto zaczerpnąć całością i wlać z przyjemnością do ucha.</p>
<p>Malkontenci, którzy narzekają na brak nowego albumu APC czy Tool&#8217;a powinny zamilknąć po przesłuchaniu tego krążka. Wszystkie 12 piosenek sprawia, że to jeden z najlepszych albumów tego roku w mojej ocenie.  Zdecydowanie udany projekt, który zasługuje na więcej uwagi. All hands on deck !</p>
<p><object style="height: 390px; width: 640px;" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="100" height="100" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/bPC9wvTpvL4?version=3" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed style="height: 390px; width: 640px;" type="application/x-shockwave-flash" width="100" height="100" src="http://www.youtube.com/v/bPC9wvTpvL4?version=3" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/conditions-of-my-parole-o-nowej-plycie-puscifer-slow-kilka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Red Hot Chilli Peppers – I’m With You</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/red-hot-chilli-peppers-im-with-you-recenzja/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/red-hot-chilli-peppers-im-with-you-recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 13:25:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Byliśmy widzieliśmy polecamy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=22002</guid>
		<description><![CDATA[To już 5 lat od czasu ostatniego albumu Red Hot&#8217;ów, w którym zamieścili gigantyczny materiał muzyczny. Najwidoczniej miało być to ostatnie takie spotkanie z chłopakami, którzy tłukli świetne szalone rockowe kawałki, jak sztampowe Can&#8217;t Stop, Get On Top czy spokojniejsze Californication. Widać, że muzycy w swoim pędzie przystanęli, zmienili skład i wzbogacili się o nowego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/09/im-with-you.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-22004" title="im with you" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/09/im-with-you-300x199.jpg" alt="" width="270" height="179" /></a>To już 5 lat od czasu ostatniego albumu Red Hot&#8217;ów, w którym zamieścili gigantyczny materiał muzyczny. Najwidoczniej miało być to ostatnie takie spotkanie z chłopakami, którzy tłukli świetne szalone rockowe kawałki, jak sztampowe <em>Can&#8217;t Stop</em>, <em>Get On Top</em> czy spokojniejsze <em>Californication</em>. Widać, że muzycy w swoim pędzie przystanęli, zmienili skład i wzbogacili się o nowego gitarzystę &#8211; Josh&#8217;a Klinghoffera, który przyszedł do zespołu w miejsce  Johna Frusciante&#8217;a. Jednocześnie zespół uspokoił się, wyciszył, co zwiastuje już sama minimalistyczna okładka. Ale zespołu, który od 25 lat wyrabia sobie renomę tytanów alternatywnego rocka nie można zbesztać za wymianę członka zespołu, czy za nieco gorszą okładkę, bo zdarzało się to u nich nie raz.</p>
<p>Wsłuchawszy się w płytę odnoszę wrażenie, że chłopaki są nieco bardziej skoczni, radośni, ale brak im pazura. Jak by nie patrzeć, to większość członków tej kapeli dobija do magicznej linii 50 lat i to już słychać. Miło jest wyrwać perełkę w postaci takich kawałków jak <em>Goodbye Horray</em>, <em>Did I Let You Know</em> czy<em> Dance, Dance, Dance</em>. Z pewnością technicznie album jest dopieszczony niesamowicie. Mimo świeżego członka grają nadal spójnie, harmonijnie. Albumowi I&#8217;m With You z pewnością nie można odmówić klimatu, czy też dobrego nastroju, lecz czuć tutaj już nieco inne podejście do tematu ich twórczości, która zdaje się odpływać w krainę melancholii. Mam nadzieję, że w następny album, zaskoczy mnie jeszcze starą dobrą energią na poziomie albumu <em>Californication</em>.</p>
<p>Ocenę najnowszej płycie papryk jest ciężko wystawić, bo z jednej strony mamy wciąż kawał dobrej muzyki rockowej, w wykonaniu starych wyg, które nadal lubię i cenię,  a z drugiej strony czuć tutaj raczej próbę stabilizacji w formie pigułek, które już niestety dopadły Redów. Jednak nie jest to spotkanie, na które czekałem 5 lat.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/red-hot-chilli-peppers-im-with-you-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na drzewie życia</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/na-drzewie-zycia/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/na-drzewie-zycia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Aug 2011 20:41:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Byliśmy widzieliśmy polecamy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=21390</guid>
		<description><![CDATA[Tyle naczytałam się o filmie Drzewo życia, że nie mogłam go przeoczyć. Wybrałam się do kina z nadzieją, że zobaczę film wyjątkowy, arcydzieło, jak napisał jeden z czołowych krytyków filmowych. A zobaczyłam&#8230; Ale po kolei. Tytuł filmu jest obiecujący. Nawet bardzo. Teraz, już z perspektywy obejrzanego filmu, żałuję, że złamałam swoją odwieczną zasadę i przeczytałam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/08/g-30.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-21795" title="Drzewi życia" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/08/g-30.jpg" alt="" width="600" height="400" /></a></p>
<h3>Tyle naczytałam się o filmie <em>Drzewo życia</em>, że nie mogłam go przeoczyć. Wybrałam się do kina z nadzieją, że zobaczę film wyjątkowy, arcydzieło, jak napisał jeden z czołowych krytyków filmowych. A zobaczyłam&#8230; Ale po kolei.</h3>
<p>Tytuł filmu jest obiecujący. Nawet bardzo. Teraz, już z perspektywy obejrzanego filmu, żałuję, że złamałam swoją odwieczną zasadę i przeczytałam recenzje filmu przed pójściem do kina. I tak się jeszcze pechowo złożyło, że trafiłam na wyłącznie pozytywne. Same ochy i achy. Jedno jest pewne &#8211; reżyser miał dobre zamiary, ale tak to jest, jak się kręci jeden film na x lat i chce się w nim opowiedzieć wszystko, co się w człowieku zebrało przez ten długi czas. Za dużo grzybów w jeden barszcz. Przez ten przesyt powstało widowisko pseudoartystyczne, które z minuty na minutę staje się coraz bardziej niestrawne. Przerost formy nad treścią. Nie pamiętam kiedy ostatnio siedziałam na fotelu kinowym wbrew sobie zadając sobie pytanie &#8211; co ja tutaj robię? Inni mieli mniej determinacji &#8211; kilka osób w trakcie seansu wyszła trzaskając drzwiami. No cóż&#8230; całkowite rozczarowanie. Film jest ciężki w odbiorze, epatuje bełkotem egzystencjalnym i filozoficznym. Zupełnie niepotrzebnie.</p>
<p>A mógł powstać piękny film, z ciekawie opowiedzianą historią. Z dobrze zbudowaną dramaturgią. Szkoda, naprawdę wielka szkoda. Tym razem zdecydowanie nie polecam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/na-drzewie-zycia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niezwykły debiut</title>
		<link>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/debiut/</link>
		<comments>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/debiut/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Jul 2011 11:59:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Byliśmy widzieliśmy polecamy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://polowki.pl/?p=21377</guid>
		<description><![CDATA[Co byś zrobił, gdyby Twój 75-letni ojciec niedługo po śmierci Twojej matki wyznał Ci, że jest gejem? Czy można się zakochać bez pamięci mając 38 lat? To niemożliwe? A jednak&#8230; Życie Oliviera, bohatera filmu Debiutanci &#8211; w tej roli znakomity jak zawsze Ewan Mc Gregor &#8211; płynęło spokojnym rytmem. Płynęło do dnia, kiedy po śmierci [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/07/g-9.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-21378" title="Debiutanci" src="http://polowki.pl/wp-content/uploads/2011/07/g-9.jpg" alt="" width="600" height="325" /></a></p>
<h3>Co byś zrobił, gdyby Twój 75-letni ojciec niedługo po śmierci Twojej matki wyznał Ci, że jest gejem? Czy można się zakochać bez pamięci mając 38 lat? To niemożliwe? A jednak&#8230;</h3>
<p>Życie Oliviera, bohatera filmu <em>Debiutanci</em> &#8211; w tej roli znakomity jak zawsze Ewan Mc Gregor &#8211; płynęło spokojnym rytmem. Płynęło do dnia, kiedy po śmierci matki dowiedział się, że jego ojciec jest gejem. Był nim rzecz jasna przez całe życie, ale związał się z kobietą, bo nie miał szans na inne życie. Wyznaje on również, że kochał swoją żonę. Na swój sposób. I wiedli razem szczęśliwe życie. Owocem tej miłości jest właśnie Olivier. Tak zaczyna się ciepła, pełna humoru opowieść o życiu 38-latka przeplatana obrazami z przeszłości.</p>
<p>Olivier opowiada całą historię już po śmierci ojca, któremu nie było dane cieszyć się zbyt długo swobodnym życiem wyzwolonego geja. Zdążył jednak poznać mężczyznę, którego pokochał, z wzajemnością. Zakosztował życia, którego dotychczas nie znał, a które go wyraźnie fascynowało. W tej opowieści poznajemy człowieka o wyjątkowej wrażliwości, zamiłowaniu do sztuki, pogodnego, z ogromnym dystansem do siebie i śmiertelnej choroby, które dopadła go w najpiękniejszych chwilach jego życia. Nie poddał się do samego końca. I paradoksalnie to właśnie ta choroba była dla Oliviera szansą na lepsze poznanie ojca, doświadczenie bliskości z człowiekiem, który przez lata był niemal nieobecny w jego życiu. Ale jest też dla niego bodźcem do wyjścia z marazmu i nudnego życia.</p>
<p>Tuż po śmierci ojca Olivier wyciągnięty na szalona imprezę przez przyjaciół poznaje Annę &#8211; tutaj Melanie Laurent. Zagubioną, nieco zwariowaną aktorkę, która wywiera na nim tak ogromne wrażenie, że mimo niechęci do trwałych związków, jakby niechcący, zaczyna budować z nią trwałą więź. Jest w tym coś ulotnego, nienamacalnego. Spotykają się w jej pokoju hotelowym. Są nieśmiali, jak dzieci, którym nagle przyszło odegrać rolę dorosłych. Uczą się siebie, tęsknią, śmieją się, robią zwariowane rzeczy. Zaczyna ich łączyć coś więcej niż wzajemna fascynacja. Czy uda się im zachować to piękne uczucie? Tego nie zdradzę. Nie chcę psuć Ci przyjemności oglądania tego naprawdę wyjątkowo pięknego filmu. Pięknego w swojej prostocie, niezwykłym cieple jakie emanuje z jego bohaterów. Na szczęście nie ma w nim ckliwości. Jest prawda. Bo taka historia może tak naprawdę przydarzyć się każdemu z nas.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://polowki.pl/singiel-kulturalny/bylismy-widzielismy-polecamy/debiut/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

