Michelangelo Antonioni to kolejny po Fellinim wielki klasyk włoskiego kina autorskiego. Choć debiutował w tym samym czasie, co twórca „Osiem i pół” – w 1950 roku filmem „Kronika pewnej miłości”, jego kariera rozwijała się znacznie wolniej niż Felliniego. Na pewno jednym z powodów takiego stanu rzeczy była słabość Antonioniego do tworzenia za pomocą zbyt długich i powolnych ujęć zbyt abstrakcyjnego i hermetycznego świata.
Jego pierwszym głośnym filmem była „Przygoda” z 1960 roku. To film wywołujący do tego stopnia skrajne emocje, że został zarazem nagrodzony i wygwizdany na Festiwalu Filmowym w Cannes. A wygwizdano końcówkę – a raczej jej brak. Film opowiada bowiem historię poszukiwania Anny – dziewczyny, która zaginęła bez śladu w trakcie kilkudniowego rejsu jachtem z przyjaciółmi. W poszukiwania Anny wyrusza jej przyjaciółka – Claudia (w tej roli piękna Monica Vitti) oraz kochanek Anny – Sandro (Gabrielle Ferzetti). Jednak historia Anny nie zakończyła się wyjaśnieniem zagadki jej zniknięcia. I tu właśnie zaczęły się gwizdy
Ludzie wychodząc z kina myśleli tylko o jednym: co się stało z Anną? Gdzie zniknęła? Czy została zamordowana? Byli oburzeni, że jako widzowie, przecież dotychczas wszechwiedzący obserwatorzy, pozostali sami z niewyjaśnioną zagadką…
Ludzie wychodząc z kina myśleli tylko o jednym: co się stało z Anną? Gdzie zniknęła? Czy została zamordowana?
A przecież o to właśnie chodziło Antonioniemu – o reakcję ludzi na zniknięcie bliskich osób. O to, jak mało zmienia w ich życiu zaginięcie tej drugiej osoby, jak szybko i łatwo mogą pogodzić się z jej stratą i o niej zapomnieć.
W „Przygodzie” po raz pierwszy w głównej roli zagrała ulubiona aktorka Antonioniego – Monica Vitti. Do legendy przeszła już historia, jakoby Antonioni podczas kręcenie jednego ze swoich filmów (i to ponoć właśnie „Przygody”) spoliczkował Vitti, aby sprowokować u niej wyraz twarzy i zachowanie potrzebne do następnej sceny. Ponoć efekt był natychmiastowy, a Vitti łkała, jak dziecko.
„Przygoda” była kluczem otwierającym Antonioniemu drzwi do światowej kariery. Również zapoczątkowała trylogię poświęconą kryzysowi uczuć oraz samotności, którą rok po roku Antonioni nakręcił w latach 1960-1962.



