„Noc”, dwugodzinny film Antonioniego przedstawiający dwadzieścia cztery godziny z życia pewnego małżeństwa. Ona – zniewalająco piękna Lydia (Jeanne Moreau). On – znany i popularny pisarz Giovanni (Marcello Mastroianni). Oni – z pozoru szczęśliwa para brylująca na salonach. Z pozoru – bo więcej ich dzieli w tym małżeństwie niż łączy.
Miłość, kryzys, rozpad – ulubiona kolejność w tryptyku Antonioniego. I oczywiście wplątana w te miłosne perturbacje piękna Monica Vitti, którą w „Nocy” Antonioni obsadził w roli Valentiny – uwodzicielskiej kochanki Giovanniego. „Noc” słusznie nagrodzono Złotym Niedźwiedziem na Festiwalu w Berlinie, gdzie na szczęście obeszło się już bez gwizdów, jak w przypadku projekcji „Przygody” na Festiwalu Filmowym w Cannes.
Film opowiada historię z jednego dnia małżeństwa Lydii oraz Giovanniego. W tym krótkim czasie odwiedzają oni szpital, w którym leży ich umierający przyjaciel Tomasso. Następnie idą na bankiet promujący nową książkę Giovanniego, z której Lydia wychodzi sama udając się w miejsca swojej młodości. Razem spotykają się w domu, z którego udają się na przyjęcie pewnego milionera. Zawrotne tempo życia oraz gwałtowne zmiany stanów emocjonalnych wyzwolą w Lydii prawdę, która może być początkiem rozpadu ich małżeństwa…
„Znam te słowa, wypowiedział je pisarz, którego kocham, ale przytoczone tutaj, przerażają mnie”. Inny pyta: „Dlaczego?”. „Bo pan wygłasza je tutaj z zadowoleniem, a pisarz pisał je z rozpaczą”
W całym filmie dominuje przede wszystkim dialog. Bankiet promujący książkę Giovanniego jest okazją do intelektualnych i długich rozmów. W ten oto sposób poznajemy bohaterów, których Antonioni charakteryzuje za pomocą słów, jak na przykład, rozmowa Giovanniego na bankiecie: „Nasza epoka, szanowny panie, jest antyfilozoficzna i podła. – mówi Giovanniemu jeden z gości – Nie ma odwagi powiedzieć, co ma wartość, a co nie, demokracja, wyrażona w prostych słowach oznacza: rób to, co się nawinie”. Giovanni odpowiada mu: „Znam te słowa, wypowiedział je pisarz, którego kocham, ale przytoczone tutaj, przerażają mnie”. Inny pyta: „Dlaczego?”. „Bo pan wygłasza je tutaj z zadowoleniem, a pisarz pisał je z rozpaczą” – tłumaczy Giovanni, który zdradza, że jednak ma jakieś wartości moralne.
Antonioni z każdym filmem z tryptyku będzie snuł coraz bardziej pesymistyczne wizje. W jego świecie mieć powoli przesłania być, uczucia zastępuje pieniądz, a dobra zabawa staje się substytutem stosunków międzyludzkich. I tu podobnie, jak w filmach Felliniego, bohaterowie mają świadomość tej emocjonalnej pustki, jednak żyją w przekonaniu, że miłość, choć jest tuż obok, to jednak daje szczęście tylko innym.



